List do PUAciółki – Jak być zawsze zajebistym? – Allan

Witam!

Feniks!! Pisze, bo szukam: motywacji? Pomocy? Co dalej?
Nie wiem od czego zacząć, ale zauważyłem, że na blogu, często pytasz jak „głęboko” jesteś w temacie, bo nikt Ci tego nie pisze. Ja Ci napisze… Twój blog czytam od nie dawna. Temat uwodzenia zacząłem od Adama Lange potem SYL (ciągle obserwuje to forum) potem Mystery (jego program – PUA), DavidX, podstawy NLP – ogólnie mnóstwo teorii. Nie raz mam wrażenie, że jestem mistrzem teorii… teorii… bo z praktyką to już na bakier. Mam 17 lat (jeżeli ma to jakieś znacznie). Zmieniłem moje zachowanie wobec dziewczyn, dziewczyn – które już znałem. Ogólnie zmieniłem spojrzenie na nie. Zmieniłem (odmieniłem?) swój wygląd. Dopracowałem kilka cech charakteru (pewność siebie, „nie bycie” potrzebującym itd.). Jeszcze propos wyglądu mam problem z fryzurą, bo nie mam pojęcia co mi pasuje a jak coś zobaczę to myślę, że mi nie pasuje ; ) Jakieś propozycje?
I teraz nie wiem co dalej? Mam jeszcze taki problem, że jak rozmawiam z dziewczynami to często jest tak, że mam wyśmienity dzień i po mojej rozmowie ona pisze, kontaktuje się ze mną następnego dnia – widać, to, że nasza rozmowa była zajebista a nie raz jest tak, że sam czuje, że jestem najnudniejszym facetem na świecie. Raz zajebisty flirt a raz rozmowa o pogodzie. Wiec, pytam Cię jak to u Ciebie wygląda? Jak zrobić tak, żeby zawsze być zajebistym? Nie raz potrafię łapać ją za słowa i odpowiadać, komentować C&F a nie raz nic… NIC sam widzę, że jestem słaby. A i jeszcze pewnie będziesz chciał wiedzieć czy wychodzę plażować itd.? NIE, bo nie mogę. Znaczy pewnie, że mogę, ale moje miasteczko jest zbyt małe, żeby próbować i uczyć się na błędach, bo wszyscy się praktycznie znają. Rozumiesz mnie? Mam zamiar zacząć jak zacznę chodzić do szkoły… Chodzę do szkoły do (tu nazwa dużego miasta…)., więc nie będzie problemu. Mam zamiar zrobić DC, ale ogólnie to powiem Ci, że yyy raczej nie mam oporów, bo jestem śmiały od dziecka ;)
Kolejne pytanie… oczywiste jest, że powinno się zabierać kobietę na ciekawe randki, np. skok na bandżi, spływ kajakiem itd., ale powiedz mi jak to ma robić chłopak, który ma 17 lat i nie jest synem milionera? Masz jakieś propozycje? Może sam miałeś podobny problem?
Na koniec trochę z innej beczki… Czytam, dosłownie wszędzie, jak „przyjaciółki z penisem” są złe. Ja mam jedną i bardzo się cieszę. Dlaczego? Bo jest zajebiście pomocna. Dzięki niej dowiedziałem się sporo o dziewczynach, mogę ją zapytać o wszystko, chętnie doradzi itd. Naprawdę jest bardzo pomocna! Co o tym myślisz?
To chyba na tyle, moich wątpliwości, pytań, rozmyślań ;) Z góry dziękuje za znalezienie czasu na odpowiedź.

Allan

Witaj Allanie!

„Jak zrobić tak, żeby zawsze być zajebistym?”

Gdybym ja to wiedział to byś mówił na mnie Mistrz Yedi. Mogę Ci powiedzieć jak być coraz lepszym – ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć.

Teoria się przydaje, ale dopiero wtedy gdy zrobiłeś już masę podejść i wtedy szukasz rozwiązania danej sytuacji, instalujesz przydatne rzeczy w swojej grze, sprawdzasz w terenie i dopiero wtedy ustosunkowujesz się do teorii. Mystery mówi, aby uciekać od parkietu, a ja znam osobiście ludzi, którzy są znakomici w uwodzeniu na parkiecie. Najważniejsze to mieć własny mózg. Tego nie da Ci żadna książka.
Żaden z MPUA nie ma 100% skuteczności. Mi się zdarzają dni gdy mam fantastyczną grę, jak i takie gdy widzę nad czym jeszcze muszę popracować. Nie da się być cały czas zajebistym. To jest sinusoida – raz góra, raz dół.
Moim zdaniem jesteś dobry, gdy zaczynasz widzieć gdzie popełniasz błędy i korygować je na bieżąco.

„A i jeszcze pewnie będziesz chciał wiedzieć czy wychodzę plażować itd.? NIE, bo nie mogę. Znaczy pewnie, że mogę, ale moje miasteczko jest zbyt małe, żeby próbować i uczyć się na błędach, bo wszyscy się praktycznie znają”

Excuse. Nikt Ci nie karze rzucać się z łapami w dekolt każdej niewiasty. Rozmawiaj z kobietami. Indirect, jak boisz się podejścia bezpośredniego. DC jeśli bardzo chcesz to proszę bardzo.

Naucz się rozmawiać z obcymi na każdy temat, bez względu na płeć, zawód, wiek itp. To pozwoli Ci się ośmielić w kontaktach międzyludzkich, nauczy luzu i wyrobi bardziej naturalne podejście.

„Jeszcze propos wyglądu mam problem z fryzurą, bo nie mam pojęcia co mi pasuje a jak coś zobaczę to myślę, że mi nie pasuje ; ) Jakieś propozycje?”

Nie widziałem Cię, nie mogę się wypowiedzieć. Znajdź sobie koleżankę, która zna się na modzie i pozwoli Ci dobrać odpowiednią fryzurę.

„Kolejne pytanie… oczywiste jest, że powinno się zabierać kobietę na ciekawe randki, np. skok na bandżi, spływ kajakiem itd., ale powiedz mi jak to ma robić chłopak, który ma 17 lat i nie jest synem milionera? Masz jakieś propozycje? Może sam miałeś podobny problem?”

Im taniej tym lepiej. Ciekawie nie znaczy, że masz szarpać się z kasą. Bierzesz na spacer do parku, kocyk i pokazujesz jej panoramę miasta, albo huśtasz ją na huśtawce, a potem ona Ciebie, kombinacji jest mnóstwo. W tym celu warto wybadać jakieś marzenia z dzieciństwa i „przypadkiem” je spełnić. Porusz swoją wyobraźnię, bo tylko ona ogranicza Cię w pomysłowości.

„Czytam, dosłownie wszędzie, jak „przyjaciółki z penisem” są złe. Ja mam jedną i bardzo się cieszę. Dlaczego? Bo jest zajebiście pomocna. Dzięki niej dowiedziałem się sporo o dziewczynach, mogę ją zapytać o wszystko, chętnie doradzi itd. Naprawdę jest bardzo pomocna! Co o tym myślisz?”

Wkradła się pewna nieścisłość. Określenie „przyjaciółka z penisem” dotyczy mężczyzny, który próbuje udając przyjaźń zaskarbić sobie względy kobiety, co kończy się źle. To jest penis – http://pl.wikipedia.org/wiki/Pr%C4%85cie. Rozumiem, że Twoja przyjaciółka go nie ma. Jeśli cenisz sobie jej towarzystwo i nie masz wobec niej seksualnych zamiarów to utrzymuj kontakt. Takie przyjaciółki potrafią pomóc. Jednak jeśli Ci się podoba, ale próbujesz zaczaić się w pobliżu pod przykrywkę przyjaźni to odsyłam do materiałów na blogu.

Odpuść sobie czytanie materiałów. Baw się kontaktem z kobietami, ciesz się nim, zrób ze 150 podejść i wtedy do wróć do teorii. Wtedy to będzie miało sens. Jak przeczytasz za dużo to przegrzejesz mózg i tyle z tego uwodzenia będzie.

Pozdrawiam

Feniks

Ps. Jeśli jesteś początkujący to odpuść sobie na razie NLP, NLS bo sobie krzywdę zrobisz. Naucz się naturalnie otwierać, rozmawiać z ludźmi, dopracuj inner game, wizerunek, dopiero potem baw się w zaklęcia,

4 myśli nt. „List do PUAciółki – Jak być zawsze zajebistym? – Allan

  1. Człowieku (autorze listu) jesteś moim alter ego ;] Strasznie podobną osobą byłem (jestem?) :) Nawet z fryzurą miałem dość długo problem. Na przekór wszystkim zapuściłem włosy, popróbowałem różnych długości długich włosów i teraz mam coś przyzwoitego na głowie :) Spytaj koleżanek, fryzjerki z DOBREGO salonu (poszukaj w necie opinii o MĘSKIM salonie w jakimś dużym mieście) – pamiętaj żeby powiedzieć fryzjerce, (stylizatorce) że chcesz mieć tę fryzurę CODZIENNIE, a nie przez 3h od wyjścia z salonu czyli ma być łatwa i niewymagająca czasu ;]

    Teraz bardziej ad rem. Myślę, że skoro wiesz coś tam o NLP, to możesz założyć sobie kotwicę na stan pełen energii. Ja mam coś takiego (Bon Jovi – It’s My life).

    Faktycznie ćwicz ile wlezie, ja strasznie dużo uczę się z każdego podejścia.

    ————————————–
    Teraz mój mały raporcik dla feniksa :)

    1. Rozmowa z ładnymi laskami (Niemka i Polka) poznanymi w rynku. Trochę śmiechu, sympatyczna rozmowa. Nawet trochę kino. Nie z mojego miasta – nie domykałem.

    2. Direct. Panna siedzi na ławce w rynku. Chwilka rozmowy, ona bardzo pozytywnie reaguje, mi też się laska spodobała – domknięcie. (Przed chwilą dzwoniłem, jesteśmy umówieni)

    3. Rozmowa z dawnymi koleżankami. Good time :)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>