Żyję w zgodzie ze sobą

Wierzę siebie, wierzę w Ciebie, wierzę w to co robię” (Peja – “Właściwy Wybór”)

Ostatnio musiałem podjąć trudne decyzje. Dzięki temu przekonałem się, że życie w zgodzie z własnymi przekonaniami przynosi nieocenione poczucie siły, ożywia, wprowadza nową jakość i pozwala spojrzeć na swoje życie z innej perspektywy.

Byłem na dniu próbnym w jednej pracy, po którym stwierdziłem, że kompletnie mi nie odpowiada. Praca bez żadnej umowy, czyli oficjalnie na czarno. Następnego dnia pojawiłem się u pracodawcy mówiąc, że wolę inne zajęcie. Nasłuchałem się jakiś bzdetów i cała moja rozmowa sprowadzała się do jednego zdania – Mimo wszystko proszę o zapłatę wynagrodzenia za przepracowany dzień. Otrzymałem pieniądze. Poczułem, że mam wpływ na to co się dzieję i nie dałem się wciągnąć w gównianą ramę pracodawcy, któremu powinienem być wdzięczny za to, że mnie zatrudnił.

W kolejnej pracy, również przekonałem się co znaczy siła przekonań. Analizując wydarzenia ostatnich dni, umowę o pracę (zwłaszcza to jak jej realizacja wygląda w praktyce), niekonsultowane zmiany grafików, ściąganie ludzi z wolnego do pracy, wszechobecny burdel i nową dyrektywę (15 minut przerwy na 12 h pracy); stwierdziłem, że mam tego serdecznie dosyć.
Pracując (gdy jeszcze nie wiedziałem, że będzie ostatni) zacząłem czuć totalny dyskomfort stwierdziłem, że lepiej uciekać z tonącego okrętu. Po konsultacji z bliską mi osobą, oraz zdystansowanym spojrzeniu na sytuację stwierdziłem – RYZYKUJĘ. Zawsze jak w życiu ryzykowałem wychodziłem na tym dobrze. Złożyłem wypowiedzenie. Ogromna ulga. Od początku mojej “kariery” w firmie byłem wyluzowany (bo czym się tu przejmować jeśli program komputerowy nie pozwoli Ci popełnić błędu?). W tym dniu osiągnąłem apogeum relaksu. Udzieliło się to reszcie załogi, oraz klientom, którzy w tym dniu przychodzili do mnie jak szaleni (jeden przepraszał mnie za to, że poszedł do mojej koleżanki, gdy wybrał towar, inna klientka cofnęła się z kasy, aby podziękować mi za obsługę), co zauważyły współpracownice.

Kluczowym momentem tego ostatniego dnia w pracy była sytuacja, po której poczułem, że zrobiłem coś dobrego.

Przychodzi do mnie starszy mężczyzna, kierowca w PKS od 35 lat, chciał wziąć telewizor LCD za 1700 PLN na 30 rat. Siedzi przed moim biurkiem zgarbiony i smutny.

Feniks – Co się stało?

Klient – Nic (dalej się miota, wzrok skazańca przed egzekucją)

Feniks – Pan, naprawdę chce kupić ten telewizor?

Klient – Tak. Stary nie odbiera kilku programów, bo nie odtwarza pasma

Feniks – A czy ogląda Pan często te programy?

Klient – Nie. W sumie mam jeszcze inne dwa telewizory. Ten, na którym oglądam kablówkę ma świetne kolory.

Feniks – Niech Pan pomyśli, czy naprawdę potrzebuje ten telewizor, bo nowa zabawka będzie cieszyć przez tydzień, a raty będzie Pan spłacał przez 3 lata. Tylko i wyłącznie Pan. Za rok, może dwa taki sprzęt już będzie tani jak barszcz.

Klient (po dłuższej chwili zadumy, uśmiechnął się) – Ma Pan rację, nie muszę go kupować, dziękuję (wstał, uścisnął moją dłoń) Poczułem się jak u księdza na spowiedzi.

Starszy mężczyzna z uśmiechem na twarzy, sprężystym krokiem wyszedł ze sklepu.

Dwa dni później jadąc autobusem trafiłem na siwego dziadka w hip-hop’wej czapce, sportowych okularach przeciwsłonecznych, odjechanych ciuchach, bransoletką na nadgarstku, sygnetem na palcu. Myślę – Wow! Zdjąłem torbę i zaprosiłem go na siedzenie obok mojego. Rozpocząłem z nim rozmowę.

Feniks – Świetna bransoletka. Lubię bardzo takie rzeczy

Cool dziadek – Zrobiłem sobie ze starego paska od spodni, ćwieki kupiłem w pasmanterii, a zapięcie ze śrubki z nakrętką. Żona gada mi, że zgłupiałem na stare lata.

Feniks – Nie ma co się przejmować :) A ten sygnet?

Cool dziadek – Kupiłem w sklepie z pamiątkami za 2,50 PLN. Ten jest z moim znakiem zodiaku.

Wymieniliśmy jeszcze kilka zdań na różne tematy i tak skończyła się nasza jednorazowa znajomość w autobusie. Spodobała mi się jego wyluzowana postawa. Przeciwna do postawy jęczącej większości osób w podobnym wieku. Ten facet żyje w zgodzie ze sobą.

Na podsumowanie mogę jedynie dodać – Dbaj o swój czas i swoje emocje, żyj w zgodzie ze sobą. Tylko tyle i aż tyle.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>