Kobieta – jakie cechy musi mieć

Określenie cech kobiety ułatwi Ci sprawę podczas uwodzenia i nauczy szacunku do samego siebie.
Jeśli liczy się dla Ciebie tylko cycki i dupa to idź do sex shopu, silikonowa cipka też się znajdzie.
Brak wymagań względem kobiet będzie stawiał Cię zawsze w gorszej pozycji.

Jaki jest Twój typ kobiety pod względem:
- wyglądu
- charakteru
- tego jak Cię traktuje

Trochę o moich wymaganiach względem kobiet, aby nie być gołosłownym:
- wygląd – szczupła, zadbana (czysta, moja partnerka jest bardzo zadbaną kobietą, najlepsze w tym jest to, że wygląda bardzo dobrze bez makijażu), umiejąca ubrać się gustowanie (jak kobieta), epatująca kobiecością w starym, dobrym stylu, subtelna (pamiętam jak kiedyś byłem karmiony bullshitem pt. „Wygląd się nie liczy, najważniejsze jest wnętrze”, ale jak to powiedziała moja LTRka – Z wnętrzem nie sypiam), żadnych blizn świadczących o samookaleczaniu się, bez nałogów, fryzura – żadnych dredów, dziwnych fryzur (ogolona na łyso, z przodu grzywka z tyłu dredy), wysoki poziom higieny osobistej, żadnych tuneli i kolczyków dziwnych miejscach, tatuaże (zależy od rozmiaru, miejsca i treści)
- charakter – lady in public, whore in a bedroom, inteligentna, lubiąca wiedzieć wiele o świecie, umiejąca zachować się w każdej sytuacji, towarzyska, odpowiedzialna, z pasją, realizująca swoje cele, jasno wyrażające swoje oczekiwania i obiekcje, dojrzała psychicznie, gotowa do dialogu w kwestiach spornych (zamiast fochów), umiejąca dochować tajemnicy, ciepła, lubiąca dzieci i zwierzęta, odważna, silna psychicznie, posiadająca swoje zdanie, rozsądnie zarządzająca pieniędzmi, niezależna od finansów mężczyzny w związku, dbająca o swoje zdrowie, zdecydowana. Mój typ to silna kobieta, bo tylko taka może dać mi rady. Kobieta przy, której nie muszę udawać gorszego i słabszego, niż jestem tylko dlatego, aby jej nie było przykro.
- traktowanie mojej osoby – szanująca mnie i mój czas, dotrzymująca słowa, dbająca o mnie gdy jestem chory, we wszelkich konfliktach pamiętająca o wspólnym mianowniku życzliwości i szacunku w naszej relacji, jeśli ma jakąś sprawę do mnie to mówi od razu i konkretnie, zamiast czekać, aż ja się domyślę (nie jestem telepatą, jestem mężczyzną – nie wymagajcie zbyt wiele ;) ), rozumiejąca to, że jestem autonomiczną jednostką realizującą swoje życiowe pasje, akceptująca fakt, że każdy facet potrzebuje czasem chwili samotności i skupienia (w ramach higieny psychicznej)

Do tego służy kwalifikacja – faza w procesie uwodzenia, podczas której sprawdzasz czy kobieta spełnia Twoje standardy.
Kobiety testują zawsze i wszędzie, świadomie, bądź nieświadomie.
Też testuj kobiety. Ja na początku znajomości testuję, czasem bezwględnie. Muszę mieć pewność, że kobieta będzie w stanie dotrzymać mi kroku. Mnie interesują kobiety, a nie dziewczynki, które trzeba prowadzić za rączkę i pokazywać paluszkiem, co mają robić.
Życie jest za krótkie na to, aby pozwalać sobie na relacje z kobietą, tylko dlatego, że ona jest.
Podchodząc do kobiety nic o niej nie wiesz i wartość ma dla Ciebie jedynie jej wygląd. Próby powiedzenia czegoś o niej na podstawie wyglądu są nadal tylko próbami. Trafionymi lepiej lub gorzej w późniejszym czasie.
Mów kobiecie, którą uwodzisz co lubisz w kobietach, co Cię w nich fascynuje, czego wymagasz. Sugeruj pewne rzeczy. Stanowczo reaguj na brak szacunku ze strony kobiety. Jeśli kobieta nie spełnia Twoich oczekiwań to zastanów się czy warto kontynować tą znajomość. Może jest to kwestia dogrania, jasnej komunikacji.
Musisz swoje wymagania egzekwować bo bez tego znaczą one tyle co nic.

5 myśli nt. „Kobieta – jakie cechy musi mieć

  1. Kwalifikacja jest bardzo ważna. Sami dbamy o swój rozwój – oczekujmy dużo od dziewczyn. Jasne, to trudna sprawa poznać kogoś NAPRAWDĘ łączącego ładne ciało i te cechy, których oczekujemy. Ale uwierzcie, nie jest to tak trudne, jak się wydaje.
    Wiem coś o tym :)

    ——————————————–
    Raport dla Feniksa :)

    1. Zostałem zaczepiony przez dziewczynę z Greenpeace. O ekologii zamieniliśmy może 2 zdania :) Rozmawialiśmy pół godziny, jak starzy znajomi. O przyszłości, o szkole (skończyłem drugie czy tam trzecie LO w Polsce – wielki DHV)… Było naprawdę sympatycznie. Kiedy zasugerowałem, że spadam, powiedziała, że chce iść ze mną na koncert :) (rozmawialiśmy o „Era Nowe Horyzonty” :) Jesteśmy umówieni.

    2. Spotkanie z koleżanką ze szkoły – dziewczyna sprzedaje lody. Usiedliśmy, pogadaliśmy, przyszła jej koleżanka – śliczna dziewczyna – też świetnie się rozmawiało.

    3. Trochę net game – totalnie przypadkowy kontakt z dziewczyną, z którą wymieniłem uśmiech na ulicy :) Pamiętała mnie :) Może być fajnie :)

    4. Spotkanie z koleżanką z LO, też ekstra rozmowa, ładna dziewczyna – bez domyku, ma chłopaka, jest szczęśliwa :)

  2. rozkręciłeś się Paweł :) szalejesz, jak będę miał chwilę to się zgadamy we Wrocławiu :)

    Serenity – a mnie nie zastanawia, po prostu się ma :)

  3. Witaj, Feniks!

    Mam tendencję do czytania starych wpisów na blogach, szczególnie takich – zbyt wiele dobrego tu piszesz, by czytać tylko nowości.

    Muszę Ci powiedzieć ogólnie odnośnie całej Twojej pracy (a raczej tego co widzę w necie, bo na żywo się nie znamy), że jesteś jedynym znanym mi poza Grzesiakiem nauczycielem komunikacji międzyludzkich i PUA, który nie jest dla mnie frajerem. Wybaczcie inni, których nie znam lub których nie znoszę :) Dzięki za wszystko, co robisz – dużo się nauczyłem, a teraz staram się ogarnąć dotyk, bo jego brak był powodem moich „przyjaźni” z dziewczynami. Życz mi szczęścia :)

    Co do tego artykułu – mam pewne podejście, którego powodem jest fakt, iż nigdy nie byłem popularny, nigdy nie miałem zainteresowania dziewczyn, aż do teraz gdy nad sobą pracuję. I w związku z tym mam taki jakby uraz, przez który teraz chcę odkrywać dziewczyny najmniej popularne (nie „pasztety” ktore mi sie nie podobaja ale ładne, tylko niedoceniane). Co myślisz o takim czymś? Czy to coś nad czym trzeba pracować, czy może jest w tym coś fajnego?

    Pytam Ciebie, bo wśród moich znajomych nikt tak nie robi, na forum PUA ludzie wypisują takie pierdoły, że zbiera mnie na wymioty, a ten blog jest chyba jednym z niewielu miejsc, w którym znajduję to, co chciałbym umieć.

    Nie zrozum mojego podejścia jako próby zbawienia świata i poświęcania swojego szczęścia dla innych. Mówimy tu bardziej o zupełnie innym „guście”, który nakazuje mi ubóstwiać dziewczyny stojące w cieniu, nieoszlifowane diamenty, smutne i zakompleksione kobietki bez zainteresowania facetów – to mnie pociąga najbardziej ze wszystkich możliwych kobiecych cech. Co o tym myślisz? Może mi to w jakiś sposób niszczyć kontakty z kobietami? Pytam o Twoje doświadczenia, czy taki sposób działania i klasyfikowania nie przysporzy mi problemów…

    Dzięki jeszcze raz za wszystko, mam nadzieję że komentarz nie jest za długi, by mógł zostać wysłany :)

    • a może po prostu lubisz czuć się lepszym przy takich nieoszlifowanych diamentach?
      czy przysporzy? może tak, może nie, sytuacje są różne

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>