Seks trzeba wysiedzieć

Czasami seks trzeba zwyczajnie „wysiedzieć”! Ot cała tajemnica! Jeżeli ona nie chce się bzykać od razu to trzeba swoje wysiedzieć, wiesz tak po ludzku, jakby zamiast czytania książki w poczekalni, gapić się na cycki. Jeżeli ona się z Tobą spotyka to cierpliwe poczekaj do tego 3-go spotkania, czy któregokolwiek odpowiedniego dla Ciebie (tutaj już decyduje siła Twojej wątroby ;) ).

Dlaczego to działa.

Ostatecznie (jeżeli się kobiecie podobasz) to co nie zrobisz będzie ok. Jeżeli się nie podobasz to co nie zrobisz będzie źle. Nie chodzi tu o taką atrakcyjność fizyczną (której faceci czepiają się jak grubasy składu hamburgerów w McDonald’s), ale bardziej o atrakcyjną osobowość, na którą składa się całe Twoje życie. Tutaj dochodzi lenistwo poznawcze – etykietowanie – jak ona zaliczy Cię do frajerów to ciężko z tego wyjść (można to zmienić, ale wtedy musisz dosłownie wywalić ją z kapci).

 Jedna z prostych zasad, które mi działają zawsze to – Cokolwiek kobieta nie zrobi w moją stronę ma ochotę na seks ze mną?

- patrzy na mnie? Chce się dymać!

- uśmiech się do mnie? Chce się dymać!

- rozmawia ze mną? Chce się dymać!

- pisze do mnie na fb? Chce się dymać!

- stoi obok mnie bez powodu? Chce się dymać!

- pyta się o cokolwiek? Chce się dymać!

- przychodzi na randkę? Chce się dymać!

- tańczy ze mną? Chce się dymać!

Podaj mi jakikolwiek powód dla którego ona by miała:

- rozmawiać z Tobą

- tańczyć z Tobą

- znosić Twoje słabe dowcipy

- dawać się Tobie dotykać.

To powiem Ci – Nie wiesz co mówisz!

Jedynym powodem jest to, że ona chce wskoczyć na Twojego rycerza. Reszta o bogatej osobowości i wspólnym piciu wina z Chille to przykrywka do tego co komunikuje jej ciało.

That’s it! I nic poza tym! Amen!

“Whatever this HB will do she wanna fuck you anyway. If she stares at you lika a little pussy cat she definitely wanna suck you out”

                                                                                                              Mystery

 Jeszcze jedna rzecz. Gdy patrzysz w lustro, ale Twój ryjek nie wprawia Cię w zachwyt to nie przejmuj się, bo kobiety nie mają gustu! Nie skupują się na tak ulotnych rzeczach jak uroda faceta. Facet ma dać dobre geny i zapewnić przetrwanie potomstwa, a potem choćby potop. W końcu nie bez przyczyny huragany mają imiona kobiet. Najpierw są ciepłe i wilgotne, a potem zabierają domy i samochody ;)

16 myśli nt. „Seks trzeba wysiedzieć

  1. O kurwa jak dobrze przeczytać Twoją notatkę po tak długim okresie nie zaglądania tutaj. Stary wciąż Twoje słowa mają moc ! Pozdrawiam mocno !

  2. Coś prawdy w tym jest :) i często się zdarza, że trzeba wysiedizeć swoje i nawet nie wysilać się za bardzo a i tak dostaniemy to czego chcemy ;p

  3. „W końcu nie bez przyczyny huragany mają imiona kobiet. Najpierw są ciepłe i wilgotne, a potem zabierają domy i samochody”
    jebłem śmiechem po przeczytaniu tego! :D

    ogółem spoko tekst, tylko jaka jest granica czasu takiego „wysiedzenia”? :P
    Kumpel miał taka panne z którą pół roku wysiadywał! :D

  4. Dziś dzień dobroci dla Feniksa.

    Kolejny komentarz na plus.

    Taka historia. Zwróciłem uwagę pewnej kobiety. Pracuje w najbliższym sklepie od mojego miejsca zamieszkania (Uwaga dla tych którzy sądzą, że trzeba popierd***ć nocami po imprezach – można, ale nie trzeba). Jeśli chodzi o ekonomię, to moim zdaniem najlepiej wyrywać z kontekstu swojego życia. By the way.

    Zatem pannie się spodobałem, były sygnały zainteresowania, jej koleżanka poprosiła mnie o mój numer dla niej. Dałem numer. Zaczęły się esemesy. (Uwaga dla tych którzy sądzą że esemesy to zło.) Esemesy nie są złe – ważne, co piszesz, a ja pisałem jej nie o kwiatkach, motylkach i innych pierdołach, ale o Tym, że przyprę ją swoim ciałem do ściany, chwycę jedną ręką za włosy, drugą oprę o biodro, potem rozepnę jej guzik od spodni, uwolnie piersi, odwrócę w swoją stronę, przesunę palcem majtki, karzę szerzej rozłożyć nogi … koniec cytatu i co podniecające ? Uwaga: Co podnieca Ciebie bardzo często podnieca kobiety. Moc tych moich esemesów była taka, że musiałem kończyć konwersacje o drugiej w nocy: „Napisz coś jeszcze”, „a jakiś esemes na dobranoc”. Wiadomo trzeba się spotkać, żeby nie być gołosłownym. Pierwsze spotkanie, całowanie, już trochę wyczuwanie jej ciała i reakcji na bodźce :) , drugie spotkanie podobnie, trzecie miało być rąbanie, a tu cisza, zero – nul. Cóż pomyślałem – za słabe bodźce. Albo panna zaczyna sprawdzać, czy będę biegał jak pies za suką. Powiedziałem jak jest, że nie lubię jak ktoś się umawia, a potem nie ma odzewu, ani, że nie chcę, ani, że nie mogę, cokolwiek. Nastąpiła cisza między nami. Trudno nie zawsze wychodzi. Minął miesiąc i zaczęła się pojawiać bardzo uległa postawa, próby zagadywania, co i jak. Nie wiem jak dalej się to potoczy, pewnie jakąś karą z mojej strony dla niej :) , ale wiem jedno … nie ma co tracić „jaj” dla kobiety. Dla jej dobra i ze względu na szacunek do samego siebie. Bądź, co bądź je jara często to, gdy facet jest w taki zdrowy sposób męski wobec nich (bez przesadyzmu oczywiście), starają się oczywiście zachować pozory, ale czasami potrzeba trochę czasu, by zmiękły i robiły to co chcesz (bez autorytaryzmu z Twojej strony).

    I kolejna uwaga. Budowanie poczucia własnej wartości na ewentualnych sukcesach z jakąś kobietą, to błąd. Czego dowodzi powyższa historia. Gdyby nie doświadczenie i to, czego uczy Damian pewnie rozsypałbym się jak domek z kary. „Już mnie nie kochasz ” He He he.

    Pozdrawiam.

    • Esemesy nie są złe – ważne, co piszesz, a ja pisałem jej nie o kwiatkach, motylkach i innych pierdołach, ale o Tym, że przyprę ją swoim ciałem do ściany, chwycę jedną ręką za włosy, drugą oprę o biodro, potem rozepnę jej guzik od spodni, uwolnie piersi, odwrócę w swoją stronę, przesunę palcem majtki, karzę szerzej rozłożyć nogi … koniec cytatu i co podniecające ?

      Podniecające owszem ,ale dla facetów. Takie teksty to możesz szeptać na uszko podczas gdy ją masz przy sobie. Z reszta sam widzisz ostatecznie nic nie wyszło ..popisałeś sobie laska miała do tego mega dystans bo mniej doświadczoną kobietę to takim czymś zniechęcisz bardziej.

      Ja nauczyłem się ,że o seksie przed seksem to się nie gada ,a przynajmniej nie tak dosłownie. Przed seksem tylko flirt ,domysły ,spojrzenia

      • „Podniecające ale dla facetów” … moje doświadczenie podpowiada, że nie zawsze :P

        „Laska miała mega – dystans” – czasami mają dystans (ale od tego świat się nie zawali), nie wiem, co ona sobie myśli, ze swojej strony postawiłem sprawę jasno … wolę w ten sposób, bo jest to spójne z moją osobą. Zresztą zdarzało się i tak, że wokół kobiety biegali faceci i czaili się jak szpak na pi***ę, podteksty, flirciki, niedomówienia, a ja z moją (?) metodą (?) odstawiałem ich na boczny tor. Byłem też z drugiej strony podteksty, gra słów, emocje, przyczajki, a tu pojawił się taki prostak (?), cwaniak (?) powiedział kilka słów w temacie i zdobył kobietę.
        Tyle. Strasznie chujowe uczucie nikomu nie życzę.

        Każdy ma swoje metody i o ile są spójne z człowiekiem, o tyle są dobre.
        Ja mam swoje sposoby, a Ty masz swoje nie ma co oceniać które lepsze.

        „ostatecznie nic nie wyszło” : poczekaj, poczekaj, zdarzało się, że po pół roku kobiet szukały kontaktu ze mną (pamiętały), niestety koleżanki dla których byłem miły, przyjacielski, serdeczny i aseksulany nie pamiętają o mnie :P .

        A jeśli nic nie wyjdzie, to nic się nie stanie.

    • Porozmawiajcie miło ?

      Rozbawcie ją ?

      A może eskalujcie dotyk.
      Zapewniacie bezpieczeństwo.
      I rżnijcie wreszcie !!!

      Po wszystkim można sobie pogadać. Po seksie rozmowy są najlepsze i najszczersze.

      A rozbawiać to można przez przypadek a nie celowo jak błazen.

      • Przepraszam myliłem się … znaczy za bardzo jednostronnie skomentowałem.
        Fakt jeśli kobieta cię NIE LUBI, to nici z jakiegokolwiek seksu. Ale zbyt długie trwanie w pozycji bawidamka i gościa który tylko miło rozmawia może grozić etykietą PRZYJACIEL.

  5. Tekst dobry, bo uczy szukania pozytywnego kontekstu. Niemniej jednak nasuwa mi się pytanie:

    ,,Podaj mi jakikolwiek powód dla którego ona by miała:

    - rozmawiać z Tobą

    - tańczyć z Tobą

    - znosić Twoje słabe dowcipy

    - dawać się Tobie dotykać.”

    A co jeżeli:
    *chce być po prostu miła/uprzejma
    *jest typem ,,miłosiernego Samarytanina” i chce pomóc się dowartościować, nawet największej piździe
    *daje Ci się dotykać ale widzi w Tobie tylko przyjaciela
    *chce wzbudzić zazdrość u kogoś np: przez taniec z Tobą
    *akurat nie ma nic lepszego do roboty niż w/w
    *nie ma w danej chwili lepszego wyboru

    ?

    Mam mnóstwo koleżanek, które przecież mogę dotknąć i się o to nie obrażą ale nie sądzę, że równie pozytywnie zareagowałyby na próby uwiedzenia.

  6. Z mojego doświadczenia po oczkach można wszystko wyczytać i odpowiednio delikatnie za atakować , wiekszosc kobiet jest ulęgła i spragnione rozkosznego seksu

Odpowiedz na maniek Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>