Naprawdę wierzysz w to, że faceci, którzy porzucili ego są lepsi od Ciebie, bo nie sypiają z kobietami.

Tak chcę rżnąć zajebiste kobiety, tak chcę mieć zajebistych przyjaciół, tak chcę mieć forsy jak lodu, tak chcę czuć się zajebiście dobrze i mieć dobre zdrowie, tak chcę, aby z jebanego kranu w 15 łazience mojego pałacu leciał Johny Walker.

Tak, chcę otaczać się pięknymi ludźmi, oraz pięknymi przedmiotami.

Tak, chcę mieć tego Chryslera 300 C.

Tak, chcę mieć swój zespół i robić koncert

Tak chcę, być jednym z najbogatszych i najlepszych trenerów uwodzenia na świecie.

Tak chcę pojechać do najlepszych miejsc na świecie, które zawsze chciałem zobaczyć.

Dzięki ego masz absolutnie wszystko co daje Ci realne podstawy do tego, aby być szczęśliwym.

Ktoś może powiedzieć, ale te wszystkie zajebiste rzeczy nie uczynią Cię szczęśliwym?

OK.! to oddawaj mi swoje wszystkie pieniądze przez całe życie to wtedy zobaczymy co Cię naprawdę uczyni szczęśliwym.

Porzucanie ego jest dla ludzi słabych psychicznie.

Porzucanie ego to narkotyk biedoty, której nie stać na porządne prochy.

Porzucanie ego jest jak nie podejście do napalonej modelki, która marzy o tym, aby zrobić Cię tak dobrze, aż zemdlejesz.

Porzucanie ego to policzek dla Ciebie i Twoich bliskich. Porzucając ego będziesz zależny od ludzi, którzy dzięki ego zapierdalają na Twoje utrzymanie, abyś ty mógł sobie urządzać umysłowe pitu pitu. Co powiesz swojemu dziecku? Synku nałóż sobie trochę oświecenia na talerz.

Porzucenie ego nie sprawi, że ludzie przestaną Tobą szmacić, kobiety zaczną z Tobą sypiać* , to łóżko na którym śpisz przestanie skrzypieć. Porzucając ego przestaniesz być na to wrażliwy.

Porzucenie ego to jak ględzenie, że nie ma się kasy i niezrobienia nic w tym kierunku.

Ludzie porzucają swoje potrzeby, bo są zasranymi leniami i udając przed sobą, że to tylko ich strach, system społeczny, kościół i piaskowy dziad pod łóżkiem, nie pozwalają im realizować swoich pragnień.

Piszę Ci to co myślę, a nie to czego te wszystkie cioty, które, boją się żyć, nigdy Ci nie powiedzą.

Nie daj sobie wmówić takiego gówna, że kiedy ty czujesz się gorszy od kogoś co ma to czego ty nie masz, że to przez Ego. Nie, to nie przez ego, ale frajerstwo. Tak, taka podstawa to szczyt głupoty i frajerstwa. Rzeczy, które podsuwa Ci ego, właśnie po to, abyś osiągnął swój potencjał.

Porzucając ego zostawiasz świat pozbawiony jednego człowieku, który mógł zmienić na lepsze życie ludzi na całym świecie.

Nie masz ego, nie żyjesz. Mistycy bez ego to uciekinierzy od życia. Posągi wiary w ludzi w to, że siedząc na dupie w pozycji lotosu można być szczęśliwym.

Ludzie bez ego to myśliciele, wszelkiej maści teoretycy, którzy może znają sens istnienia wszechświta, ale już do pracy po kasę to rączki króóóóóciutkie i lekutkie, że hej!

Ego jest jako narowisty ogier, którego albo ujarzmisz, albo Cię skopie. Wskocz na grzebiet ego i popędź nim prawdziwie wolny tam gdzie Cię tylko oczy poniosą.
Właśnie dzięki ego, będziesz mieć życie, na którym naprawdę Ci zależy.

Tak się wkurwiłem pisząc ten tekst, że tylko dam Ci ten tekst. Lecę karmić moje ego.

* chyba już czas najwyższy mieć taki seks jakiego pragniesz, a nie ciągle odbierać maila, które krzyczą do Ciebie – rusz dupę!

102 myśli nt. „Naprawdę wierzysz w to, że faceci, którzy porzucili ego są lepsi od Ciebie, bo nie sypiają z kobietami.

  1. Ruszyłem dupę- skoczyłem na bungee, w planach skok z samolotu ze spadochronem
    Ruszyłem dupę- zacząłem pisać pracę licencjacką z kopyta, inna sprawa że po tych studiach nic nie mam
    Ruszyłem dupę- zacząłem rozmawiać z przypadkowymi ludźmi w przypadkowych miejscach
    Ruszyłem dupę- chodzę na siłownię od miesiąca, zaczynam widzieć efekty
    Nie ruszyłem dupy- dalej pie****ę podchodzić do kobiet

  2. Najwyższy czas zacząć zapierdalać. Akurat jestem na zakręcie życiowym i chcę wyjść na prostą na pełnej kurwie. Nareszcie czuję że zmieniam się na lepsze dla siebie. Dziękuję.

  3. Nie da się pozbyć ego, bo człowiek jest z natury chce coś osiągnąć. Staram się swoje ego hamować, bo gdy tego nie robię stres mnie paraliżuje (a to nie daje ani efektywności, ani szczęścia :P ) więc takie podejście jak w artykule nie każdemu służy, ale na pewno służy ludziom spokojniejszym z natury, których trzeba pobudzić.

  4. Hej!

    Feniks, miałbyś kurwa rację, gdybyś nie mylił prawdziwego porzucania ego – co jest wyzwoleniem siebie od ograniczających przekonań na swój własny temat (a każde jest ograniczające wcześniej czy później w zależności od zmieniającego się kontekstu) – z „pseudo-uduchowieniem” i pozowaniem na oświeconego.

    Jest wiele racji w stwierdzeniu o krótkich rączkach do pracy, o strachu przed życiem itd. itd. i o tym, że takie właśnie pozy są sposobem na zamaskowanie własnych wad i – co za tym idzie – zajebistym zakłamaniem. Ale to sprawa tych ludzi, nie moja ani Twoja.

    Nie warto odrzucać samej koncepcji wyjebywania ego – z jednego prostego względu: myślisz stereotypowo, że wyjebanie ego oznacza siedzenie w pozycji kwiatu lotosu czy też nieuprawianie seksu. Sorry Feniks – co za bullshit.

    Wjebanie ego to właśnie wolność, o której mówisz. To nieprzywiązywanie się do opinii na swój własny temat. To umiejętność świadomego wyboru, kim się jest. To nie ma w ogóle nic wspólnego z seksem, kasą czy Johny Walker leci z Twojego kranu czy nie itd. Jeśli jeszcze nie wyjebałeś ego i wierzysz, że jesteś, kim jesteś, to dopiero forma niewolnictwa – nie możesz nie uganiać się za kasą i dupami. Wyjście z ego daje wybór – co nie oznacza, że nie ganiasz za kasą i dupami. To oznacza, że jesteś świadomy, co wybierasz.

    Do przemyślenia :)
    Pozdrawiam.

  5. brak mi słów…
    to sie tekst motywacyjny.
    respect Feniks
    chce mieć dużo znajomych którzy będą mnie szanowali
    chce by otaczały mnie piękne kobiety które będą miały ochotę pójść ze mną do łóżka.
    chce podbić świat i cieszyć się życiem i korzystać z niego.
    chce być człowiekiem sukcesu
    czas na zmiany. a te najlepiej zacząć od siebie.

    to dziwnie zabrzmi…
    ale jak czytam te posty i komentarze to czuje że coś sie zmienia we mnie. Jak by coś starego we mnie umierało i na to miejsce pojawiało sie coś dobrego nowego. taka wewnętrzna przemiana.
    ale no kurwa
    Dzięki :) ))
    przywracacie mi wiare w ludzi :) )

  6. Feniks, ale uwolnienie od ego (chwilowe) sprzyja osiąganiu większych sukcesów to się ze sobą nie kłóci !!! Jak nie wierzysz posłuchaj tego, to jest bardzo dobrze tutaj wytłumaczone (12 minut) Chodzi o to, żeby dążyć do tych wszystkich zajebistych rzeczy, które świat oferuje, ale nie uzależniać swojego dobrego samopoczucia od wyniku. Paradoksalnie jak się tym nie przejmujesz to lepiej Ci to wychodzi. http://www.4shared.com/audio/MDHMcZpS/AdamBytofpl_-_Lk_przed_medytac.html
    http://www.4shared.com/file/35111869/e25879db/Adam_Bytof_-_Swiadomosc_Swiadka.html a tutaj masz przykładową bardzo dobrą medytację wystarczy założyć słuchawki na uszy i się skoncentrować. Ten gość ma profesjonalną wiedzę na ten temat, czy skorzystasz Twoja sprawa. Wiem, że się narażam podważając artykuł, ale chyba mi nie odetniesz newslettera?:) Pozdro

  7. Kuba dobrze pisze.. Feniks też ma racje, ale pisze nie prawdziwym porzuceniu ego, a udawaniu, że nic nie potrzebujemy chociaż głęboko w środku marzymy o wszystkim.

  8. @Kuba, jak najbardziej się z Tobą zgadzam. Feniks, w tym tekście jest masa generalizacji. Skoro uważasz, że porzucenie ego jest dla ciot, poznaj Tomka Kwiecińskiego, który według ciebie powinien być ciotą ciot, skoro tyle czasu spędza na porzuceniu ego i siedzeniu w pozycji kwiata lotosu. A tymczasem Tomek to Twórca projektu Futureseduction, który zapewniam Cię, że odnosi niesamowite sukcesy z kobietami. Jego rodzina nie musi zapierdalać na niego.
    Ego pomaga zarabiać na utrzymanie tylko ludziom, którzy nie mają odwagi robić to co kochają, bo pozwalają, żeby ego zadecydowało za nich, że taka praca jest lepsza a nie inna, bo inaczej co inni powiedzą.
    Odrzucając ego zaczynasz wreszcie robić to co kochasz, odrzucając opinie innych. Z własnego doświadczenia wiem i obserwuję, że jeżeli robisz to co kochasz, robisz to dobrze. Za to co robisz naprawdę dobrze zawsze znajdzie się ktoś, kto zapłaci niemałe pieniądze.

    Nazywając takich ludzi ciotami sprawiasz, że pojawia się u mnie przekonanie, że za wszelką cenę chcesz udowodnić jedno – mój styl życia jest najlepszy. To prowadzi do pułapki. Poczucie dumy równe jest poczuciu strachu, co będzie, kiedy ją stracisz. To praca na całości mechanizmu. Za jedną emocją kryje się druga, po przeciwnym biegunie.

  9. Chyba byłeś nachlany jak to pisałeś. Jeden z gorszych artykułów jaki napisałeś. Chyba dlatego, że nie masz pojęcia o ego. Pieprzysz o jakiś stereotypach, co oznacza tylko, że masz o tym małe pojęcie. Bardzo ogólnie. Arogancja dla tematu. Kuba opisał Ci czym m.in. kieruje się ego.

  10. Ego jest dla ludzi zakompleksionych którzy muszą gonic za dupami i kasą aby poprawic sobie nastrój! frajerstwo!

    Uzalezniają swoją wartosc od ilosci zaliczonych panienek i kasy na koncie….

    I tego uczy Feniks? hahahaha

    • tak,

      tego uczę, bo nie jestem panem bogiem, aby znac wszysytkich ludzi i cytowac badania zrobione na 2000 osob na ulicy i podano jako cala populacja
      faceci chcą kobiet, a ja im to daje

      „Uzalezniają swoją wartosc od ilosci zaliczonych panienek i kasy na koncie….” tak mówią tylko Ci co nie mają kasy, anie bzykania

  11. Miałem kumpla, który mi często powtarzał o ego, żebym się go pozbył, że to mnie tylko psuje… koleś ten, tak jak to piszesz, może znał sens istnienia wszechświata, ale był słaby psychiczne i wmawiał sobie i innym wokół różne brednie. Wg mnie ludzie bez ego boją się życia.

      • Tak, był biedny. Jego sposób bogacenia się ograniczał się do „sekretu” i ciężkiej, bez perspektyw pracy na etacie. A czy był brzydki to tego Ci nie powiem, bo nie potrafię określić urody facetów, ale był raczej przeciętny.

        Jego sposób bycia strasznie mi nie odpowiadał i dlatego to już jest były kumpel… Taki typ człowieka „nie dajesz sobie rady, daj ją innym”.

  12. Widać, że nie wyjebałeś ego. Bo jak wyjebiesz ego, to nie ma czegoś takiego jak ktoś gorszy i ktoś lepszy. Ja chcę mieć kasę i kobiety, ale nie dlatego, żeby być od kogoś lepszym, tylko po to, żeby się tym cieszyć, a to nie ma nic wspólnego z ego.

    Możliwe, że ktoś może być szczęśliwy bez seksu, nawet jeśli ty w to nie uwierzysz. I możesz sobie przeklinać i ich obrażać, tylko co to da? Gówno, tylko podbijesz własne ego i będziesz je musiał karmić do usranej śmierci.

    • „Widać, że nie wyjebałeś ego. Bo jak wyjebiesz ego, to nie ma czegoś takiego jak ktoś gorszy i ktoś lepszy. Ja chcę mieć kasę i kobiety, ale nie dlatego, żeby być od kogoś lepszym, tylko po to, żeby się tym cieszyć, a to nie ma nic wspólnego z ego.” to całe NLP ludziom w głowach nasrało, kiedyś to było prosto, chcesz spac to idziesz, chcesz jesc to idziesz na polowanie…a wam się w dupach wszystkim poprzewracało i zamiast silnego pokolenia, mam mase maly doroslych, mieszkajacych z rodzicami do 40 , bo wiecie korupcja i bieda, pracy nie ma ;)

      • sam siedzę w nlp i rozkręcam własny biznes i się wyprowadzam niedługo, chociaż dopiero co wyszedłem z liceum. Nie wiem skąd pogląd, że ludzie od nlp mieszkają z rodzicami do 40, bo właśnie nlp służy do tego, żeby osiągnąć sukces, a nie pierdolić że kryzys, korupcja czy coś innego.
        To, co napisałeś, jest słuszne, tylko zupełnie nietrafione jest mieszanie w to ego.

  13. Feniks, slyszalem ze masz zajebiste efekty w uczeniu uwodzenia. I skup sie na tym. Nie kazdy bedzie kaznodzieja. Nazywajac innych ciotami wcale nie pokazujesz klasy. Pokazujesz brak pokory, pokazujesz mentalnosc praskiego dresa, ktory wszystkich innych oprocz swoich ziomkow nazywa lamusami. Sa jeszcze poziomy wyzej Feniks. Ja ucinam sznurki ego od 2 lat, a efekt jest taki ze pracuje 7 godzin tygodniowo i wyciagam sporo ponad srednia krajowa. Powiesz ze to malo bo dopiero od 50 kafli zaczyna sie to „cos”. Spokojnie, i do tego dojde. A jesli chodzi o kobiety, to mozna laczyc to wszystko, wcale nie jest tak jak piszesz ze albo ktos sie kieruje ego i ma zajebiste laski, albo nie ma ich wcale bo porzuca ego. Ja nadal sie bawie w uwodzenie, ale teraz dopiero uwodze po to by sie dobrze bawic, a nie po to by sobie cos udowodnic, jak to bylo kiedys. Powodzenia Feniks, jestes dobrym trenerem, mozesz byc jeszcze lepszym, szerokosci :)

  14. Kubo, z całym szacunkiem, ale nie masz zielonego pojęcia o czymś takim jak ego. Nie można POZBYĆ SIĘ EGO, ponieważ POZBYWANIE SIĘ EGO to wytwór EGO, aby móc poczuć się lepiej. Jedyne co możesz zrobić, to EGO zaakceptować, ale nie pozbędziesz się go, bo to wciąż Twoje EGO, które do Ciebie gada, ale pod przykryciem czegoś innego.

    • @Tomasz: Wszystko, co jest na poziomie lingwistyki, idzie z ego. Więc to, co teraz piszesz i czytasz – też. Przez „pozbywanie się ego” rozumiem proces, w którym własna tożsamość – obraz siebie (jaki by nie był) – przestaje być ołtarzem i wyznacznikiem życia, a zaczyna być narzędziem używanym w celu osiągnięcia rezultatów. Więc – konkretyzując – nie pozbywamy się ego, ale robimy z niego użytek, dysocjujemy się względem niego, kwestionujemy wiarę w to, jacy jesteśmy, i świadomie się kształtujemy.

      @Feniks: Tobie Feniks może chodzi o to, żeby Ci wszyscy za miesiąc przyznali rację. Mnie o to, co działa. Sprawdź na sobie, pracuj nad wywalaniem ego, zobacz, co się stanie. Z mojego doświadczenia – wyjebanie ego daje gigantyczny dostęp do zasobów.

      Sprawdź, jak się czujesz, gdy wierzysz w myśl, że „chce mi się ruchać” a w danym momencie akurat nie ruchasz. To się nazywa napięcie – seksualne lub jakiekolwiek inne. Każe „chcę”, w które wierzysz i które jest niezgodne z tym, co się akurat dzieje, tworzy to napięcie, które nazywamy motywacją. To napięcie nie jest najlepszym doradcą, odbiera Ci dostęp do pewnych zasobów. Gdy nie masz „chcę” – masz to, co jest. To nie znaczy, że zamykasz się w klasztorze, ani że nie robisz nic, by zaruchać. To znaczy, że jesteś obecny tu i teraz. I chcesz dopiero, gdy masz. A gdy nie masz – to żyjesz tym, co jest i nie spinasz dupy.

      To jest właśnie wyjebanie ego.

      Wtedy dopiero bawisz się rezultatami, eksperymentujesz na CAŁKOWITYM luzie – a to się staje możliwe, gdy nie masz żadnego „chcę” w głowie. To ciągłe testowanie rzeczywistości i sprawdzanie, co otrzymasz. Sprawdź na sobie, polecam.

  15. Pierdolenie a czym mierzycie stopień porzucenia ego? Bo jak się patrzy na to z boku to wygląda to qrwa śmiesznie, kryształy, Nibiru, medytacje, kontemplacje, świadomy sen,2012, jaszczury, masoni, tajne zakony, błędni rycerze, wznieśli mistrzowie, regresing, merkaba, piramidy, kadzidła, lewitacja, anioły, skrzaty, jednorożce, gnomy, i huj wi co jeszcze… co ciekawe za większość materiałów bulisz i to słono bo przecież „świadomy transcendentalny” mistrz naucza ale nie żyje według swoich nauk.
    Potrafi porzucić ego, lewitować i odżywiać się energią praniczną – oczywiście tylko w pełnym odosobnieniu, łączyć się z innymi wymiarami, wzmacniać pole energetyczne swoje i wyznawców, wpływać na losy świata poprzez medytację, byłby w stanie nawet wymedytować/przyciągnąć bogactwo ale nie musi bo sami znajdują się goście, którzy zamiast przyjąć na cyc proste ale nie łatwe rozwiązania, swoich problemów z pieniędzmi, kobietami, etc. wolą zapłacić mu za naukę jak pozbywać się ego i przyciągać bogactwo medytując o garnku pełnym złota po drugiej stronie tęczy.
    Zresztą nie wiem, na jakiej podstawie niektórzy z was twierdzą, że można porzucić ego i nadal móc chcieć oddawać się z braku lepszego określenia „ziemskim rozkoszom”? Jeżeli przyjąć psychologiczną koncepcję ego to po prostu część osobowości odpowiedzialna za pragnienia w tym wypadku motywacja pragnienia nie ma znaczenia, nie ważne czy chcesz uwodzić aby się popisać przed kumplami, czy żeby ratować inne galaktyki przed Xenu, fakt posiadania pragnienia a więc ego właśnie pozostaje nie zmieniony. W hinduizmie podobnie ego to świadomość ciała jeżeli porzuciłbyś ego lub twój znajomy to w tej koncepcji nie pragnęlibyście już seksu ani pieniędzy ani podróży tylko postrzegalibyście „oczywistą prawdę że jesteście czystą energią i jednośćią ze wszechświatem” W buddyzmie właściwie podobnie pragnienie postrzegane jest jako źródło – nieszczęścia a odrzucenie ego jako droga do pozbycia się pragnień i osiągnięcia oświecenia a więc świadomości Buddy. Jeżeli twierdzicie, że Budda odrzucił ego aby wyrywać dupy i łatwiej spełniać zachcianki to gratuluję – i chociaż nie wiem czego właściwie, to zdaję sobie sprawę że nie wiem tylko dlatego że nie porzuciłem ego. LOL
    Poważnie, rozjebaliście mi system, porzucenie ego jako katalizator realizacji pragnień – tego by nawet Jezus-Chrystus-Budda-Superstar-Nina-Neo nie wymyślił.

    A tak serio albo panowie zdecydujcie, że odrzucacie ego, albo czytacie bloga w dużej mierze o tym jak sprawić, aby zajebista laska dała upust waszym wyuzdanym żądzom, najlepiej w ciągu pierwszych 5 minut od momentu poznania, inaczej tylko nabawicie się wstrętu do siebie i swojej zwierzęcej natury

    PS. Tak! Produkując ten elaborat dałem upust swojemu ego i jest mi z tym dobrze.

  16. Ego jest potrzebne do tego żeby robić w życiu to co się chce. Chcesz opierać swoje ego o zera na koncie i ilość zaliczonych panienek, super! to Twoje życie. A ktoś inny może opierać je o np. pomoc ludziom i niesienie ‘dobra na świecie’, i też zajebiście!
    Jak to mówił Laska musisz zadać sobie jedno zajebiście ważne pytanie: „Co chcę w życiu robić?” i rusz po to dupę, po to masz ego żeby samemu wyznaczyć sobie swoje własne cele i je realizować.

  17. feniks, widze po tym poście ze twoje ego walczy o przetrwanie, a by łatwiej przekonać samego siebie próbujesz wpłynąć na dziesiatki młodych chłopców jarajacych sie Toba

    ale to ostatnie podrygi, już niedługo przejdziesz na jasną strone i bedziesz z nami ruchał i siedział w lotosie :)

  18. „to całe NLP ludziom w głowach nasrało” Koncepcja pozbywania się ego nie wzięła się z NLP (i przy okazji porzucanie ego jest głupie). Po tym zdaniu wiadomo, kogo masz na myśli. I czy uważasz, że człowiek, który to zapoczątkował jest frajerem którego opisałeś? Tak się składa, że zarabia więcej od Ciebie ;) I po jego kursach uwodzenia faceci osiągali zajebiste wyniki. Jeśli chcesz definiować siebie poprzez to ile kobiet zaliczyłeś to ok ale czemu krytykujesz coś z czym się do końca nie zapoznałeś?

      • Skąd wiesz, że to głupota skoro sam tego nie doświadczyłeś? Są ludzie, którym odpierdoliło jak zabrali się za usuwanie tzw. ego i moim zdaniem po prostu nie zrozumieli do końca w czym rzecz. Jednak są tacy, którzy nad sobą pracują i nadal zarabiają kasę, podrywają dziewczyny, jeżdżą drogimi autami, jednocześnie nie definiują siebie poprzez to ile kobiet zaliczyli, czy to co mają na sobie i potrafią się cieszyć jadąc autobusem czy stojąc w kolejce do sklepu. Czy to nie ignorancja z góry coś odrzucać? To tak jakbym miał zdanie na temat seksu będąc prawiczkiem. Pozdro!

  19. Feniks piszesz bzdury, założyłem rodzinę, mam gdzieś twoje kiełbaszenie o rżnięciu modelek kiedy ze swoją otyłą żoną jestem szczęśliwy, mam córeczkę i nie potrzebuję olbrzymiej listy życzeń żeby móc czuć się spełniony. Ledwo wiążemy koniec z końcem ale wiem że nie zamieniłbym swojego szczęście na Twoje PUA-próżne życie. Ile czasu byłeś najdłużej z kobietą? W liceum imponowali mi kumple którzy posuwali dziewczyny w kiblu na imprezie ale dojrzałem,skończyłem studia i wiem że to zabawa z której się wyrasta.

    • Ja również nie zgodzę się z Feniksem.Szanuję Go,onegdaj zapodał mi trop pewnej znakomitej książki,którą jak sądzę sam realizuje a która zasadniczo przeciwia się stawianej przez Niego teraz tezy,że być to trzeba żreć,przetwarzać i wydalać.
      Na początku XXw niejaki Freud wymyślił takiego człowieka,który dobrze wykarmiony,wykształcony,ubrany,który ma spełniać swoje wszelkie zachcianki a wtedy będzie szczęśliwy.I co się stało?Ano stało.Powstały wielkie Firmy a ludzie w nich stali się małymi,nic ważnymi trybikami,które łatwo można zastępować innymi.
      Pisał o tym już 50 lat temu niejaki E.Fromm.
      Nie mam nic przeciwko modelkom pod warunkiem,że prócz dotknięcia ich ciała zajrzymy w ich dusze…

  20. Dokładnie Pablo. Większej bzdury na temat Ego nie czytałem. Widać że tylko Ego mogło coś takiego wymyśleć. Ego jest przyczyną całego nieszczęścia na ziemi i robi wszystko żeby przetrwać.

    Jak chcesz możesz rozdymać Ego do granic wytrzymałości ale naturą Ego jest to że ono nigdy się nie nasyca.
    Jak osoba bez Ego może przeklinać że nie ma kasy ? Przecież nie ma tam niczego (nikogo) co chce tej kasy. Nie ma Ego.

    • Swoją opinię o artykule wyraziłem poniżej a tutaj tylko pochwalę Autora za odwagę.
      Przecie to nie jest idiota i zdawał sobie sprawę z wagi tematu i poruszenia jakie on wywołał.
      Wychodziłoby na to,iż Ego jest główną energią sprawczą ludzkich zamierzeń.
      Owszem,wiele Ono wywołało lecz chyba nie często samo dobro…

  21. nie wiem po co te przepychanki. Każdy wie co dla niego dobre, to co dla jednego szczęściem dla innego szubienicą. Dla mnie treść tekstu Feniksa jest jasna… chcesz czegoś weź to! nie szukaj miliona wymówek tylko znajdź jeden powód dla którego warto coś zrobić i zrób to.

  22. do pieca dorzucam film Somewhere , Sofia Coppola

    dla mnie to jest za duzo pierdolenia za malo robienia w tej calej wirtuolandii

  23. @Pablo wcale nikt Ci nie karze czytać wpisów feniksa, jest Ci dobrze z Twoja otyłą żoną i że wiążesz ledwo koniec z końcem ? To fajnie, mi też to odpowiada jeżeli Tobie odpowiada i tak na prawdę mam w to wyjebane. Ale są ludzie którzy nie chcą mieć otyłej żony i wiązać ledwo końca z końcem tylko ruchać modelki i żyć na przyzwoitym poziomie, żeby nie martwić się o jutro i o przyszłość swoich dzieci..

  24. osoba która to pisze: jest wściekła, potrzebująca – to o czym pisze dopiero „CHCE”

    CHCE CHCE CHCE

    ego żre i wyjada szare komórki

    BEZ EGO

    nie ma TEGO CHCE

    JEST

    to co

    JEST JEST JEST

    i wtedy dzieją się cuda. Proszę bez urazy, tylko skonfrontować jeśli opinia jest inna.

    W praktyce jestem gotów poświadczyć swoim życiem NOEGO STATE, CLEAR CREATION in PROGRESS

    Masz WSZYSTKO

    LOVE

  25. Ja się zgadzam z treścią artykułu, każdy ma ego któro wyzwala w nim własne pragnienia.
    Podobno Jimmy Hendrix jak był chłopcem, wyobrażał sobie jak grał na miotle, że to gitara. Nikt mu nie mógł tej gitary kupić, ale „ego” które było w nim,nie pozwalało, umrzeć jego pragnieniom.
    Ego jest potrzebne człowiekowi.Wyminiając jako przykład gości którzy bez granicznie gonią, za tym żeby być top & tendy tak naprawdę mówicie o gosciach którzy własne ego już dawno stracili, kompleksy,poczucie niższej wartości to skłania ludzi żeby być w tzw. „warszafce”(czyli ludzi pustych wewnętrznie).I nie mówcie, że żaden facet nie che ruchać zajebistych lasek każdy che, tak samo jak każdy facet che potrzeb emocjonalnych od kobiety.To jest jin&jang każdego samca, ważne są tu proporcje.
    Feniks wcale nie udowadnie, że jego życie jest najlepsze zbyt płytko odbieracie artykuł on che, żeby na liścia pragnienień z początku arta, wpisał swoje i je zrealizował.A to tylko kopniak do działania.

    „Przestałem marzyć, jak człowiek nie marzy, umiera”- Rysiek Riedel.

    • „Feniks wcale nie udowadnie, że jego życie jest najlepsze zbyt płytko odbieracie artykuł on che, żeby na liścia pragnienień z początku arta, wpisał swoje i je zrealizował.A to tylko kopniak do działania.

      „Przestałem marzyć, jak człowiek nie marzy, umiera”- Rysiek Riedel.”

      dokładnie!

      • „Umiera ” ?
        A podobno Feniksy odradzają się na nowo.

        Porzucac ego to tak jak porzucic seks przed jego uprawianiem.

        Św. Augustyn przed jako takim oświeceniem, dymał się w wieku jedenastu lat.

        Ego samo od nas „odpada”, odkleja się. To tak jak z opowiadaniem kumplom o tysiącach dup, które wyrwałeś – na pewnym etapie jeszcze cieszysz się, że Cię mają za podrywacza, alfe, uwodziciela. Nie chodzi o terminy, ale bardziej o to, że potwierdzają Twój obraz, który kreujesz. Gdy sam zaczniesz szanowac siebie i traktowac jako uwodziciela. Nie będziesz miał potrzeby, żeby opowiadac. (Tzn. chwalic się)

        Tak samo jak z ostatnim Twoim wpisem Damian na FB „Najlepszą zemstą jest szczęście” to inny ‘poziom” życia. Inna świadomośc.

        Aby to dobrze zoobrazowac film „Siła spokoju” – film oparty na faktach.
        Znajdziecie moment kiedy bohater staję się bardziej świadomy. I to nie jest bum w postaci różowych jednorożców, kochania wszystkiego we wszystkim, tylko inne zrozumienie. Porównywalne do tego, że gdy zaczynasz miec fun z siłowni albo męczących treningów, inaczej smakują Ci batoniki. Spełnienie po treningu jako facet i te emocje są nieporownywalne z emocją tak malutką jak wpierdolenie małej ilości niezdrowego cukru. :)

        Aloha.

  26. Feniks ma stuprocentową rację wyzywając ludzi od ciot. Bo większość ludzi słucha, czyta, ogląda materiały z wiedzy pua. Chłonie książki, chodzi na kursy nlp, czyta artykuły w internecie czy takie blogi jak ten. i co? i kurwa nic. siedza i dalej skalpują wodza przed panienkami .jpg.

    @Kuba
    Nauczyciel uwodzenia, zeby byc skutecznym musi miec szeroka wiedze na temat psychologii, a w ten sposob wypuszcza na świat swoje poglady, ktore z pewnoscia nie podejda 100% odbiorców. takie wypowiedzi, sa jak najbardziej na miejscu.

    Dobry artykuł. Każdy zanim zacznie być dobrym uwodzicielem, powinien zrobić diametralną zmianę ze swoją psychiką. Od tego zaczyna się prawdziwa zabawa i prawdziwe efekty.

    porzuccie ego!

  27. przestancie sie zachowywac jak dzieci ! feniks odwala kawal wyśmienitej roboty dla nas ! pierwszy raz się tu wypowiadam ale feniks pomógł mi strasznie iść do przodu i dlatego mam teraz kobiety jakie chce ! a moje ego jest teraz na miejscu ! rzuciłem prace i robie własny interes o ktorym zawsze marzylem więc na co tu narzekać

    • Ja tu widze dwie sprzeczne rzeczy, mianowicie jedną z fundamentalnych potrzeb człowieka jest bliskość, potrzeba więzi z drugim człowiekiem tzn seks, przyjaźń miłość itd zupelnie nie rozumiem jak Chrysler 300C może mi dać szczęście, tak oczywiście kultura programuje cię w taki sposób przez liczne ogłupijące reklamy żebyś tak myślał ale to bzdura.
      Oczywiście ważne jest żeby nie mieszkać na śmietniku ale po co komu 100 pokojowa willa. Feniks cenie twoje „nauki” dotyczące uwodzenia ale ten wpis mnie troche dezorientuje.

  28. Szkoła feniksa nie działa na dłuższą metę z kobietami. Skąd wiem? Bo testuje. Niektóre metody ma fajne i się sprawdzają na większości dupach.

    • Mi działąją zajebiście przynajmniej to co jest w ebooku Uwodzenie Dotykiem ;p Pozostałych nie znam bo nie byłem na szkoleniu, ale i tak techniki to gówno w porównaniu do pewności siebie podbudowanej praktyką i kalibrowaniem swoich złych zachowań. Poza tym na pewno żadna technika nie zadziała na każdą laskę i z tym się trzeba pogodzić. Jak ktoś zna uniwersalną, która działa na wszystkie to poproszę o kontakt ;)

      Pozdro

  29. Feniks, bardzo cenię Cie za to co robisz w świecie uwodzenia. Natomiast to co napisałes o ego to wg mnie nie do końca prawda. piszesz że :” Porzucanie ego jest dla ludzi słabych psychicznie.” stary jeśli uwarzasz np Mateusza Grzesiaka za osobę słabą psychicznie to to jest serio spory błąd. Jeśli zrozumiesz czego Ci życze, co sie dzieje gdy przestajesz karmić swoje Ego wtedy osiągniesz o wiele więcej niź bycie jednym z najlepszych trenoerów w uwodzeniu na świecie, czego również z całego serca Ci życzę.
    Pozdrawiam:)

    • tylko czy to jest nie prawdą, czy po prostu napisałem coś co nie zgadza się z Twoją wizją rzeczywistości.

      to właśnie dzięki mojemu ego dostajecie tak skuteczny stuff

  30. Masz racje, niezgadza się z moja wizja rzeczywistości. wtakim razie skoro dobrze się z tym czujesz, to zycze dalszej nieustającej siły w rozwoju swoich umiejętności. Chyba jesteś jedyną osobą w Polsce która otwarcie mówi po co i jak uczy bez gadania bzdur.
    Dalszych sukcesów.
    Pozdrawiam!

  31. 1000 roznych opini, setki roznych mysli, mozemy tak obradowac jeszcze ze 2 dni zeby tylko kazdy postawil na swoim i udowodnil ze ma racje(eg0), specjalista to ten, ktory popelnil juz wszystkie blędy, btw. „to Twoje życie i Twój sposób na szczęście” btw.

  32. Feniks bardzo pięknie to sobie obmyśliłeś, bardzo bardzo zupełnie jak czasem moi znajomi. Czyli wypowiedziałeś się na temat o którym nie masz zielonego pojęcia. Nie porzuciłeś ego, a opisujesz to jako zło, a dokładniej jako czyn który odpycha cię od kobiet. Bardzo dużo osób przyzna ci rację dlatego, że cie lubią, szanują czy po prostu sami nie wiedzą co ze swoim ego poczynić iż dostają sprzeczne sygnały.
    Ego ma kilka swoich dobrych stron, lecz większość jest niepotrzebna zupełnie w życiu i tylko przeszkadza. Ego to zjawisko posiadania, chęci posiadania. Wzmacniając ego doprowadzisz ludzi do ciągłego gonienia za dupami , będzie chciał je tylko rżnąć bo będzie chciał je mięć na własność, w skrajnych przypadkach faceci gwałcą kobiety. Ego nigdy nie pozwoli im powalczyć o kobietę, bo podpowie im że łatwiej poderwać nową panienkę. Rozumiem, tobie może to odpowiada i może czujesz się w tym szczęśliwy, ale zważ na to że większość i tak przyjdzie tylko po to by poderwać tą jedyną, a ty im zafundujesz wieczną pogoń za króliczkiem, a po kilku latach zorientują się że są już nie młodzi i czas się ustatkować , ale nie będą tego potrafili bo ich ego pragnie więcej. A na starość zostaną sami… zupełnie sami.. Lepiej nie zajmować się w ogóle EGO niż je wzmacniąć w taki sposób jak opisałeś. To że ktoś porzucił EGO to nie znaczy, że nie ma tego co opisałeś.

    • ego chce dla Ciebie jak najlepiej

      ego nigdy Ci nie odpuści na tym na czym Ci zależy i po to jest ego, abyś ruszył dupę

      pozwala odpuszczać tylko strach i Twoje logiczne wymówki

      to brak jaj sprawia, że odpuszczasz i wmawiasz sobie, ze ego jest złe

  33. Jedna mała sprawa Feniks. Wymówki, strach przed podejściem to też ego. Tylko inna strona, taka która chce chronić przed np. odrzuceniem, wyśmianiem etc.
    Ego w niektórych sytuacjach może pomóc, może dać motywację i siłę do pokonywania przeszkód. Ale w wielu sytuacjach przynosi złe emocje i wmawia ci że coś jest takie a nie inne (np. wmawia że podejście do laski to ciężka sprawa). Jeśli oddysocjujesz się od ego zostaje prawdziwe ja i w tym sensie wszelke metody rozpuszczania ego to dobra sprawa. Nie ma wtedy mowy o excuzach bo po prostu nie wierzysz w takie bajki.

  34. Po pierwsze to co napisałem wyżej nie jest związane z NLP. I nie znam się na NLP.
    Po drugie, owszem, bawiłem się jakiś czas temu w PU i miałem większe sukcesy niż większość wannabe PUA, którzy napinają się na forach, w krótkim czasie. Ale rzuciłem to bo mnie to nie kręciło.

  35. najbardziej mnie zastanawia to ile czasu najdłużej panie Feniks byłeś z jedną kobietą. Imprezki, whisky, seksik w kiblu-to ma sens, ale impreza kiedyś się kończy i bycie z kimś na stałe bardziej przemawia do mężczyzn niż przypadkowy seks z kim popadnie. A z moją Miśką już 4 lata…

    • ale feniks nie powiedział że wy macie bzykac laski jak popadnie on was uczy uwodzic kobiety ale czy on wam karze je brac na jedna noc i potem rzucać nie a to co feniks robi ze swoim zyciem to wyłącznie jego sprawa wy za niego nie umrzecie kazdy zyje po swojemu

  36. Nie ma szacunku nie ma niczego, to tak jakbyś umarł. Pozdro 600 Feniks. Jak się uda to w nast sobotę przejmę to miasto. Na weekend umieram po czym rodzę się ponownie. Pełna pizda i wchodzimy łokciami na pełnej kurwie, zresztą jak zawsze :)

  37. najbardziej mnie śmieszy fakt że na 3 dniowym szkoleniu był koleś który nie przelizał ani jednej laski,nie mówiąc o seksie a wydał ponad 1000 zł na „super stan i świetną zabawe”

  38. Najgorsze w KAŻDEJ teorii jest to że nie ma ona końca.
    Punkty widzenia zależą od punktów siedzenia.
    Ostateczna prawda ponoć jest NIEWYRAŻALNA.
    Nikt tutaj ani nie ma racji ani ją ma. Każdy pisze to co
    chce napisać. Każdy jednocześnie i ma rację i jej nie ma.
    Z MOJEGO punktu widzenia.

    Moje wnioski:
    1. Zmianę świata zacznij od samego siebie, a wtedy nie będą Ci potrzebne żadne kursy uwodzenia bo będziesz Panem siebie samego i swojego życia.
    2. Uwodzenie kobiet jest proste, jeśli się tylko tego NAPRAWDĘ chce (posiada wewnętrzną intencję w tym kierunku).
    3. Konflikty rodzą się w większości przypadków od wyłapywania pojęć, słówek itp. i interpretowania na swój własny sposób.
    4. Ego to „coś” co może zrobić z Ciebie milionera i żebraka jednocześnie. Uwierz w coś tak jakby to już się stało a stanie się.
    5. Bądź jak woda i dostosowuj się do zmieniających się warunków. Wlej wodę do imbryka, woda staje się imbrykiem, wlej ją gdzie chcesz a stanie się tym.
    6. Przestań oceniać i ustosunkowywać się i nastawiać na coś. Zamiast tego reaguj i dostosuj się.
    7. Różni ludzie są na różnych poziomach zrozumienia. Każdy ma swoje unikalne cechy i własne życie.
    8. Nie ma czegoś takiego jak Ego. Są tylko emocje. Gdyby Ego nazywało się „Dupa” to byłaby to Dupa. Nauczyliśmy się nazywać wszystko co jest na świecie, a dla różnych ludzi różne rzeczy różnie znaczą. Dla jednych Ego to to to i to i tamto a dla innych tamto tamto i tamto.
    9. W pojęciach możesz tylko opisać OBRAZ czegoś. Ale to nie będzie rzeczywistość tylko będzie to obrazem rzeczywistości. To samo jest TUTAJ.

    Pozdrawiam

  39. Moim zdaniem przekroczenie ego jest cool. Tylko jak powiedział mi kiedyś mój mądry kolega: żeby pozbyć się EGO trzeba najpierw mieć EGO.

    Więc poznaj i kochaj się z tymi wszystkimi kobietami, z którymi zawsze chciałeś się bzykać. A któregoś dnia jeśli będziesz chciał to po prostu to zostaw i zajmij się medytacją i obserwacją umysłu, super! Albo jeszcze lepiej: rób jedno i drugie :) ) moim zdaniem wszystko się da pochytać ;)

    Ale jeśli pozbywamy się chęci kobiet zanim je zdobędziemy to tylko sobie to wmawiamy. Ciało i tak chce swojego- wtedy trzeba uciekać do pustelni albo zamknąć się w klasztorze bo każda kobieta wzbudza „grzeszne myśli”.

    PS. Szacun dla Feniksa choć moim zdaniem tekst nie zmotywuje tych, którzy weszli na duchową ścieżkę a zniechęcanie do duchowej ścieżki pozostałych jest takie sobie.

    Powodzenia dla wszystkich współ-prawie-facetów ;)

  40. A ja sie zgadzam w całej rozciągłości z toba Feniks .
    Ego to coś dobroczynnego, coś co polepsza nie tylko nasze życie ale i życie innych ludzi ( w końcu przyjemniej jest mieć kolege który ma kase i branie u dup niż biedaka-onaniste ). To ego i dążenie żeby zrobić coś najlepiej dało nam internet, szczepionki, komórki i wysłało nas na Księzyc. To ego sprawio ze nie zyjemy w jaskiniach napierdalając sie maczugami po łbie.
    A to ego jest niszczone u nas od dzieciństwa . Od dzieciństwa słyszy sie kretyńskie toksyczne formułki typu ” Ciesz sie z tego co masz” , „Pieniądze szczęscia nie dają”, „Jak sie nie ma co sie lubi to sie lubi co sie ma” i tym podobne bzdury . A to skutkuje później takimi „alternatywnymi” dziwakami którzy puszczają teksty o tym jak to ich nie rajcuje ruchanie i oni żyją dla „Wyższej Ideii” ( oczywiscie wszechobecny Kompleks Madonny i Ladacznicy ma tu tez swój udział) .
    A co do bycią szczęsliwym z otyła żoną to ja po prostu w to nie wierze . To takie wyparcie ” Po co mi Miss Świata , mam żone i ją kocham” , wyparcie które runie przy pierwszej okazji kiedy jakaś inna laska zacznie sie zabierać za takiego faceta.
    Rzekłem .

  41. „Nie masz ego, nie żyjesz. Mistycy bez ego to uciekinierzy od życia. Posągi wiary w ludzi w to, że siedząc na dupie w pozycji lotosu można być szczęśliwym” bardzo trafne określenie…
    Kiedyś napisałem zupełnie inne komentarze (krytykowałem ten tekst i wychwalałem medytację), wierzyłem w to że szczęścia nie można zdobyć ani utracić i inne wschodnie filozofie-bzdury, ale przemyślałem sobie i doszedłem do wniosku, że ego trzeba karmić a nie się go pozbywać. Właśnie czytając teksty ludzi pokroju Feniksa, NLP (jako podejście do życia a nie te wszystkie techniki…) można czerpać motywację i zrozumieć na czym życie polega. Fantastyczny tekst !!!!!!!!!!!!!!!!!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>