Podpieram ścianę w klubie, ale i tak mam lepsze efekty od tych co ganiają za kobietami

Jak facet jest dobry z kobietami, to po nim od razu widać. W jego oczach, gestach i zachowaniu w określonych sytuacjach. On się nie ślini, nie szczeka… robi swoje. Jest pewien swego działania, bo zna swoją wartość. Wie, że to ona jest najbardziej pożądanym towarem na rynku damsko – męskich gier. To wszystko nie bierze się znikąd. Wynika tylko z doświadczenia, które tworzy z mężczyzny magnes na kobiety…

Właśnie o to w tym chodzi, aby być. Po prostu BYĆ. Samą swoją obecnością przyciągać odpowiednich ludzi (również kobiety:). Być człowiekiem, z którym ludzie chcą spędzać czas. Dlatego nie uczę uwodzenia… Daję coś więcej. Tworzę z moich klientów mężczyzn, których pragną kobiety. Chcą z nimi spotykać się, sypiać, tworzyć związki lub jak kto woli po prostu być. Tworzę z nich liderów ich własnego życia. Relacja damsko-męskie to jedynie obszar, w którym oni poznają lepiej siebie. Dzięki temu uczą się walczyć o swoje.

A moją rolą jest bycie przewodnikiem po świecie kobiet, bo wszyscy mężczyźni muszą przebyć tę drogę sami. Zrozumieć zasady, procesy, a czasami skróty. Wszystko po to, by podążać niekoniecznie najczęściej uczęszczaną drogą.

Pamiętaj – czekanie to też forma działania. Ale rób to aktywnie. Zamiast się frustrować weź głęboki oddech, rozluźnij mięśnie i zobacz co  dzieje się dookoła Ciebie. Spójrz jak zachowują się inni ludzie i co przekazują sobą.

Bo kim jest mężczyzna, który podchodzi jak automat do wszystkich kobiet? Na pewnym poziomie to facet jest tym, który selekcjonuje! Jest koneserem kobiet. Lata doświadczeń i sukcesów z kobietami przełożyły się na totalną wolność. Zamiast wyszarpywać strzępy tego co zostało, on obserwuje, wybiera, bo wie czego szuka. Spokojnie czeka, by w odpowiednim momencie rzucić jedno spojrzenie, uśmiech… Jeszcze pozostaje niezobowiązująca rozmowa i już ma taką kobietę jaką chce. Odgrywa spektakl dla bardzo kameralnej publiczności – tylko dla nich dwojga. Otoczenie cichnie, a oni mają siebie. Wiedzą co się stanie. To jest ich wybór.

Teraz decyduj czy chcesz przeżyć takie chwile.

3 myśli nt. „Podpieram ścianę w klubie, ale i tak mam lepsze efekty od tych co ganiają za kobietami

  1. Piękne.. czytając to.. wyobraźnią wróciłem do chwili która przytrafiła mi się dzisiejszego ranka w busie (wracając z nocki) :)
    Niewinne spojrzenia, skromny uśmiech, zakłopotanie, wymiana kilku ciepłych zdań, numer.. piękne będę miał z nią wspomnienia – cieszę się że ją poznałem ;)

  2. Feniks czy zamiast „Wie, że to ona jest najbardziej pożądanym towarem na rynku damsko – męskich gir” nie powinno być on i gier? Akurat dzisiaj miałem taką sytuację. Idąc przez miasto spotkałem starą znajomą ze szkoły, po krótkiej rozmowie sama zaproponowała wymianę numerów. Nie naciskałem czułem taki luz. Właśnie jak napisałeś nie śliniłem się nie szczekałem. Pamiętam że kiedyś stresowałem się i myślałem co powiedzieć teraz nie czułem żadnej presji. W pewnym momencie aż sam się zdziwiłem że jestem taki spokojny i opanowany traktowałem to jak coś zupełnie normalnego. I to jest klucz do sukcesu. Trzeba być spójnym wewnętrznie. Cieszę się tym że mogę powiedzieć dziewczynie że ładnie wygląda i obserwować jej reakcję. Zabawa całym procesem i odkrywanie nowych rzeczy jest po prostu fajne! Nie wiem dlaczego raz mam takie podejście do tego jak dziś a raz się spinam i jest dupa ale pracuję nad sobą. Pozdrawiam

Odpowiedz na Rav Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>