Dar uwodzenia kobiet – fakty i mity

Możliwe, że spotkałeś się taki podejściem do tematyki uwodzenia kobiet.

>> Mężczyzna ma w genach zdobywanie kobiet. Mężczyźni zdobywali kobiety od zawsze. Twój ojciec, dziadek, pradziadek, prapradziadek, prapradziadek, praprapradziadek umiał zdobywać kobiety i nie potrzebował technik uwodzenia. Ci, którzy nie potrafili zdobyć partnerki, nie przetrwali. <<

Tutaj jest zasadniczy błąd myślowy.

Przekładnie obecnego stylu myślenia w obecnych realiach na realia, które były wcześniej. Były to diametralnie inne czasy.
Kobiety dopiero zaczęły zyskiwać jakąkolwiek pozycję społeczną dopiero na początku XX wieku.

Sufrażystki – pierwsze kobiety walczące o prawa kobiet

Wcześniej były zwyczajnie brane siłą i stanowiły takie samo wyposażenie gospodarstwa jak bydło w oborze. Posiadanie genu, instynktu czy czegoś tam uwodziciela nie miało tu nic do tego. Nie umierali Ci co nie potrafili zdobyć partnerki. Umierali Ci, którzy nie mieli siły i środków na obronę i utrzymanie partnerki, albo odbicie jej komuś innemu. Jaskiniowcy porywali kobiety, potem rycerz porywał kobiety, pan feudalny brał sobie chłopkę ze wsi i nikogo nie pytał o zdanie. Uwodzenie wtedy nie istniało na szeroką skalę i było zarezerwowane wyłącznie dla grup uprzywilejowych, w których nie musiała być toczona ciągła walka o zasoby i przetrwanie, czyt. zamknięte wyższe kasty społeczne, dwory itp. I tak przez wiele wieków dobór stron małżeństwa określał sytuację polityczną wielku krajów.

Casanova funkcjonował w określonym środowisku. Wizje romantycznych mezaliansów jakie sprzedają na media poprzez filmy to bajki dla dzieci. Bajka „Pocahontas” gdzie przystojny odkrywca zakochuje się Indiance to fikcja, która nie ma za grosz poparcia w faktach, gdzie wyprawy do Ameryki Północnej były wyprawami pełnymi gwałtów, kradzieży, mordów i niewolnictwa.

Kobiety do XX wieku miały gówno do gadania. Uwodzenie dopiero jest możliwe dzięki temu, że kobiety zyskały więcej praw, stały się chronione przez prawo. Kiedyś chłop widział babę na polu, brał ją za szmaty, podwijał kiecę i robił swoje. Historia relacji damsko-męskich do czasu uzyskania przez kobiety praw obywatelskich to głównie historia GWAŁTÓW.

Pełną swobodę w kwestii uwodzenia mamy w Polsce po okresie transformacji systemowej. Wcześniej, przed wojną (okres międzywojenny) czy po wojnie przez długi czas istniało coś takiego jak „proszenie o rękę” rodziców przyszłej panny młodej.

Szkoły uwodzenia są jednym z efektów demokratycznego funkcjonowania społeczeństwa, w którym wolność ludzi jest chroniona prawem. Dlatego nie można już, na szczęście, stosować drastycznych metod „poznawania” kobiet. Trzeba stosować rzeczy, które wynikają z wysokiej pozycji społecznej kobiet i są poszanowaniem wolności jednostki. Jeżeli kobieta uważa, że uwodzenie to manipulacja to widocznie zapomina o tym, że mężczyzna, który ją uwodzi daje jej możliwość wyboru.

Tego można się nauczyć!

Uwodzenie kobiet to nie jest kompetencja wrodzona. To jest kompetencja nabyta. Wrodzone możesz mieć co najwyżej tendencje do działania Twojej gospodarki hormonalnej, które wpływają na Twoje decyzje. Tutaj mamy do czynienia ze skutkami ubocznymi budowy Twojego mózgu. W zależności od niej działanie m.in. serotoniny, dopaminy, kortyzolu, adrenaliny, testosteronu, fenyloetyloaminy w Twoim organizmie determinuje Twoje reakcje, popędy i działania.

Owszem możesz na to wpłynąć poprzez sposób odżywiania się i podejmowane aktywności. Na pewno zauważyłeś, że kiedy robisz coś co sprawia Ci przyjemność, lub zjesz dobry, zdrowy posiłek to masz większą energię, chce Ci się żyć. Jak widzisz nawet tutaj możesz poradzić sobie z fizycznymi ograniczeniami na poziomie budowy Twojego mózgu.

Dlatego osoby, które nauczyły się skutecznie uwodzić kobiety zrobiły to nie dlatego, że mają taki dar, albo instynkt uwodziciela. Bez kobiet nie byłoby  tego daru. Osoby nawet z predyspozycjami genetycznymi do bycia silnym samcem nie będą miały sukcesów z kobietami, jeżeli nie będą przebywać z kobietami. Po to są szkolenia, aby „wrzucić” Cię do świata kobiet.

Nauka uwodzenia daje Ci możliwość wejść na mistrzowski poziom i nawiązywanie wysokiej jakości relacji z kobietami. Nie jesteś już uzależniony od Twojej pozycji społecznej, czy rodowych interesów w kwestii doboru partnerki. Twoje życie nie zamyka się w jednym kręgu społecznym. Dlatego jak ktoś mówi, że uwodzenie ma się w genach, albo, że kiedyś mężczyźni nie potrzebowali technik uwodzenia to brakuje mu podstaw wiedzy z zakresu historii kultury, antropologii, czy psychologii rozwojowej.

Uwodzenia nie tylko można, ale wręcz trzeba się nauczyć, bo umiejętność funkcjonowania w świecie kobiet to najpewniejsza droga do znalezienia sobie wysokiej jakościowo kobiety, a nie takiej, na którą jesteś skazany, bo urodziliście się w tej samej wsi. Tak jak kiedyś.

Dlatego korzystaj pełnymi garściami z tej wiedzy, aby mieć w swoim życiu kobiety, na które mógłbyś kiedyś tylko patrzeć.

8 myśli nt. „Dar uwodzenia kobiet – fakty i mity

  1. Dzieki za artykul! Zawsze mne zastanawial ten bullshit z wrodzonym talentem. Przeciez jestesmy i bylismy zwierzetami. Pierwsi ludzie sterowani popedem sekualnym uprawiali seks moznaby rzec – nieswiadomie, po prostu tak kazalo cialo. Skad niby mialby byc wiec instynkt uwodzenia skoro oni byc moze nawet nie umieli wtedy mowic? ;) fakt, ze uwodzenia mozna sie nauczyc jest xholernym pocieszeniem, nie ma co zwalac winy na talent czy inne pierdoly

  2. To co napisałeś to nie jest do końca prawda, że chłop podchodził i brał co chciał…W tym temacie panowało ( różne, w różnych epokach i kulturach) społeczne tabu. Nie można było ot tak sobie zrzucić szat i walić się jak psy na chodniku (może za wyjątkiem bachanaliów czy rzymskich orgii). Aby zdobyć partnerkę, nie mając wobec niej planów matrymonialnych trzeba było się wykazać pewną strategią i sprytem. Czymś co wyróżniało cię spośród innych mężczyzn.

    • Moim zdaniem Feniks ma rację. Nawet dzisiaj, kiedy gwałty, pedofilia i ten cały stuff jest tak masowo napiętnowany przez media, społeczeństwo, i sądy – dochodzi do takich sytuacji. Co dopiero wcześniej, kiedy taka kobieta nie miała się nawet komu poskarżyć, bo pewnie myślała, że tak ma być.

      I jeszcze to co napisałeś na końcu… Przecież to dzisiaj jeżeli chcesz zdobyć kobietę, czy spędzić z nią miło czas, musisz jakoś wyróżniać się spośród tłumu innych facetów, których ona zazwyczaj wrzuca do szuflady z napisem „frajerzy”, albo „przyjaciółki z penisem”. Tak więc wydaje mi się, że to właśnie dzisiaj trzeba wykazywać się sprytem większym niż kiedykolwiek wcześniej.

  3. 100% prawdy. Tym artykułem Feniks „pocisnąłeś” jednemu, dosyć znanemu w Polsce nauczycielowi uwodzenia i obaliłeś jego teorie. :)

    • Nie „cisnę” ludziom, ale teoriom, które robią krzywdę innym. Uczyłem z sukcesami ludzi, których wielu by skreśliło, więc wiem, że tego da się nauczyć. Jest to wiedza poparta dowodami.

  4. Kiedys mialem kolegę któremu bardzo łatwo przychodziło wyrywanie lasek na dyskotece,byl dobrym tancerzem,dobrze sie ubierał,myslalem ze on ma to we krwi ze taki sie urodzil.Wydaje mi sie ze bylo to spowodowane tym ze on duzo przebywal wlasnie z kobietami poznajac je caly czas,przez to stal sie wlasnie dobrym obserwatorem ich reakcji.To bylo duzo wczesniej niz aczely sie szkolenia w Polsce.Bardzo dobry artykul.Pozdrawiam

  5. To co napisał Feniks to prawda. Jezeli ktos chce poczytac o „uwodzeniu” na wsi ponad wiek temu – niech przeczyta chlopow Reymonta. Glowny bohater posiadl najpiekniejsza i duzo mlodsza partnerke przez to, ze byl najbogatszy we wsi. Tam nie bylo uwodzenia. Ona mu sie spodobala, zalatwil sprawe z jej matka i byl slub. Po problemie.

    Byli tez inni, ktorzy przez cala ksiazke chcieli sie dobrac do tej samej dziewczyny. Nie pytali oni o zgode, chcieli brac sila, i tylko od niej zalezalo czy sie wyrwala, i podrapala pazurami zalotnika, czy dala mu to czego chcial.

Odpowiedz na Patryk Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>