Największe osiągnięcie życia

Na rozmowie kwalifikacyjnej (jeśli śledziłeś mojego bloga to wiesz, że ostatnio rzuciłem pracę) zadano mi pytanie – Jakie jest największe osiągnięcie Pana życia?
Nigdy nie szukałem odpowiedzi na to pytanie; nawet nie zadawałem sobie tego pytania kiedykolwiek. W tym momencie byłem kompletnie nieprzygotowany na odpowiedź. Ograniczony czasowo, powiedziałem bez namysłu – Za moje największe osiągnięcie życiowe uważam to, że jestem w tym miejscu, w którym jestem na swojej drodze, jestem tym kim jestem i nie zamieniłbym się z nikim innym miejscami, bo dobrze mi ze sobą.
Dosadność tego co wydobyło się z moich ust uderzyła mnie prosto w serce, tworząc poczucie – Oto jestem ja, Feniks. Wszystko co wydarzyło się wcześniej w moim życiu doprowadziło mnie do stanu, w którym mogę udzielić takiej odpowiedzi.
Największy wpływ to miała społeczność PUA. Wejście do niej było głównym motorem pozytywnych zmian w moim życiu. Wszystko co wartościowe osiągnąłem dzięki wiedzy, umiejętnościom i kontaktom nabytym podczas zgłębiania tajników wspaniałych kontaktów z kobietami. Z czasem ewoluowało to do istoty bycia playerem - bycia szczęśliwym człowiekiem (pozdrowienia dla Dona :) , tak, zgadza się, robię Ci teraz Social Proof ;) ).
Czasem są lepsze i gorsze dni (bardziej adekwatnie – przyjemniejsze i mniej przyjemne), ale mimo wszystko jeśli ktoś mnie zapyta – Czy jesteś szczęśliwy? Odpowiem – Tak.
Dla mnie szczęście to wiara w siebie, swoje możliwości i zadowolenie z tego kim jestem. Coś innego, niż salwy śmiechu na dobrej imprezie, ale uśmiech na twarzy gdy możesz być sam w mieszkaniu i po prostu cieszysz się tym kim jesteś.
Czy jesteś w stanie być sam bez szukania sposobu na zagłuszenie myśli?

Ps. Zostałem zatrudniony :)

Ps 2. Statystyka na dziś – 10 000. Dziękuję i cieszę się, że mogłem pomóc :)

Żyję w zgodzie ze sobą

Wierzę siebie, wierzę w Ciebie, wierzę w to co robię” (Peja – “Właściwy Wybór”)

Ostatnio musiałem podjąć trudne decyzje. Dzięki temu przekonałem się, że życie w zgodzie z własnymi przekonaniami przynosi nieocenione poczucie siły, ożywia, wprowadza nową jakość i pozwala spojrzeć na swoje życie z innej perspektywy.

Byłem na dniu próbnym w jednej pracy, po którym stwierdziłem, że kompletnie mi nie odpowiada. Praca bez żadnej umowy, czyli oficjalnie na czarno. Następnego dnia pojawiłem się u pracodawcy mówiąc, że wolę inne zajęcie. Nasłuchałem się jakiś bzdetów i cała moja rozmowa sprowadzała się do jednego zdania – Mimo wszystko proszę o zapłatę wynagrodzenia za przepracowany dzień. Otrzymałem pieniądze. Poczułem, że mam wpływ na to co się dzieję i nie dałem się wciągnąć w gównianą ramę pracodawcy, któremu powinienem być wdzięczny za to, że mnie zatrudnił.

W kolejnej pracy, również przekonałem się co znaczy siła przekonań. Analizując wydarzenia ostatnich dni, umowę o pracę (zwłaszcza to jak jej realizacja wygląda w praktyce), niekonsultowane zmiany grafików, ściąganie ludzi z wolnego do pracy, wszechobecny burdel i nową dyrektywę (15 minut przerwy na 12 h pracy); stwierdziłem, że mam tego serdecznie dosyć.
Pracując (gdy jeszcze nie wiedziałem, że będzie ostatni) zacząłem czuć totalny dyskomfort stwierdziłem, że lepiej uciekać z tonącego okrętu. Po konsultacji z bliską mi osobą, oraz zdystansowanym spojrzeniu na sytuację stwierdziłem – RYZYKUJĘ. Zawsze jak w życiu ryzykowałem wychodziłem na tym dobrze. Złożyłem wypowiedzenie. Ogromna ulga. Od początku mojej “kariery” w firmie byłem wyluzowany (bo czym się tu przejmować jeśli program komputerowy nie pozwoli Ci popełnić błędu?). W tym dniu osiągnąłem apogeum relaksu. Udzieliło się to reszcie załogi, oraz klientom, którzy w tym dniu przychodzili do mnie jak szaleni (jeden przepraszał mnie za to, że poszedł do mojej koleżanki, gdy wybrał towar, inna klientka cofnęła się z kasy, aby podziękować mi za obsługę), co zauważyły współpracownice.

Kluczowym momentem tego ostatniego dnia w pracy była sytuacja, po której poczułem, że zrobiłem coś dobrego.

Przychodzi do mnie starszy mężczyzna, kierowca w PKS od 35 lat, chciał wziąć telewizor LCD za 1700 PLN na 30 rat. Siedzi przed moim biurkiem zgarbiony i smutny.

Feniks – Co się stało?

Klient – Nic (dalej się miota, wzrok skazańca przed egzekucją)

Feniks – Pan, naprawdę chce kupić ten telewizor?

Klient – Tak. Stary nie odbiera kilku programów, bo nie odtwarza pasma

Feniks – A czy ogląda Pan często te programy?

Klient – Nie. W sumie mam jeszcze inne dwa telewizory. Ten, na którym oglądam kablówkę ma świetne kolory.

Feniks – Niech Pan pomyśli, czy naprawdę potrzebuje ten telewizor, bo nowa zabawka będzie cieszyć przez tydzień, a raty będzie Pan spłacał przez 3 lata. Tylko i wyłącznie Pan. Za rok, może dwa taki sprzęt już będzie tani jak barszcz.

Klient (po dłuższej chwili zadumy, uśmiechnął się) – Ma Pan rację, nie muszę go kupować, dziękuję (wstał, uścisnął moją dłoń) Poczułem się jak u księdza na spowiedzi.

Starszy mężczyzna z uśmiechem na twarzy, sprężystym krokiem wyszedł ze sklepu.

Dwa dni później jadąc autobusem trafiłem na siwego dziadka w hip-hop’wej czapce, sportowych okularach przeciwsłonecznych, odjechanych ciuchach, bransoletką na nadgarstku, sygnetem na palcu. Myślę – Wow! Zdjąłem torbę i zaprosiłem go na siedzenie obok mojego. Rozpocząłem z nim rozmowę.

Feniks – Świetna bransoletka. Lubię bardzo takie rzeczy

Cool dziadek – Zrobiłem sobie ze starego paska od spodni, ćwieki kupiłem w pasmanterii, a zapięcie ze śrubki z nakrętką. Żona gada mi, że zgłupiałem na stare lata.

Feniks – Nie ma co się przejmować :) A ten sygnet?

Cool dziadek – Kupiłem w sklepie z pamiątkami za 2,50 PLN. Ten jest z moim znakiem zodiaku.

Wymieniliśmy jeszcze kilka zdań na różne tematy i tak skończyła się nasza jednorazowa znajomość w autobusie. Spodobała mi się jego wyluzowana postawa. Przeciwna do postawy jęczącej większości osób w podobnym wieku. Ten facet żyje w zgodzie ze sobą.

Na podsumowanie mogę jedynie dodać – Dbaj o swój czas i swoje emocje, żyj w zgodzie ze sobą. Tylko tyle i aż tyle.

Podryw czy chodzenie na podryw

Decyzja zależy od Ciebie

Idą dwie dziewczyny. Dość młodzieżowo-modnie ubrane, roześmiane, szepczą między sobą, spoglądając na facetów mijających je. Kręcą się dość bezcelowo, szukając okazji. Przypuszczalnie chcą poderwać faceta.

Po drugiej stronie idzie dość wolno, pewnym krokiem, stylowo ubrana kobieta. Mijając Cię, patrzy Ci powoli w oczy hipnotycznym spojrzeniem i zalotnie się uśmiecha. W głowie przelatują Ci wszystkie materiały o tym jak uwodzić kobiety. Moment decyzji. Widzisz, że zmierza w konkretnym kierunku.. Chciałbyś, by zatrzymała się i zaczęła z Tobą rozmowę?

Czy może wolisz przez 10 minut trzymać ‘kontakt wzrokowy’ i zacząć rozmawiać z dwoma dziewczynami, wspomnianymi na początku?

Pomyśl, gdyby odwrócić rolę, którego Ciebie bardziej chciałaby poznać atrakcyjna kobieta.
Tego w pierwszym przypadku,
czy zmierzającego do celu, pewnego swoich pragnień,  otwartego na ludzi faceta?

Chcesz poznać atrakcyjną dla Ciebie kobietę – świetnie.
Poznawaj je, gdy masz ochotę przy każdej okazji!

Niejednokrotnie pojawiały się teksty o tym, iż niektórzy PUA (Pick-Up Artist – artysta podrywu, uwodziciel), poznają kobiety wtedy, gdy idą się dobrze bawić. Natomiast idąc na typowy wypas, czasem tych sukcesów bywało mniej.
Zaczynając, wiąże się to z tym, iż idąc na wypas jesteś tym pochłonięty. Może bardziej dokuczać Ci dialog wewnętrzny, wymówki, itp. Pamiętaj, że możesz się od tego uwolnić. Opisane jest to w artykule „Pokonaj lęk przed podejściem”.

Co brzmi lepiej, podrywanie dziewczyn czy uwodzenie kobiet?

Dla mnie zdecydowanie uwodzenie kobiet.
A by do tego doszło, musisz dać im okazję do poznania siebie.

Jeśli chcesz zacząć przygodę z uwodzeniem, wyrzuć do kosza teksty na podryw, sto tysięcy technik
i magiczną fioletową czapkę z pomponem. Po prostu witaj się z mijanymi dziewczynami. Rozmawiaj z nimi, jakby to były Twoje dobre koleżanki. Nawet jeśli to będzie wymiana dwóch zdań, zobaczysz, że poczujesz się po tym dużo bardziej swobodnie.
Z czasem sam uznasz, że teksty na podryw mogą być po prostu dodatkiem, ale i bez nich sobie spokojnie poradzisz. Wtedy poznawane techniki mogą uatrakcyjnić Twój styl uwodzenia kobiet.
Lecz zawsze pamiętaj, że najważniejsze jest, byś był sobą, miał swój własny styl.

A to, że uwodzisz kobiety, to naturalna konsekwencja tego, iż stajesz się pożądanym przez nie mężczyzną, samcem alfa.

Pomyśl, co by było, gdyby nie było kobiet…

Odrzuć wygląd kobiety

Sytuacja. Popołudnie. Gaszenie pragnienia sokiem bananowym z lodem i cytryną przy barze. Barmanka, z wyglądu przyzwoicie ładna dziewczyna. Bardzo responsywna. W miarę rozwoju rozmowy zaczęła ignorować pozostałych klientów. Nawet za mnie skasowała jednego AMOGa, który zorientował się, że plądruję jej umysł (“Nie słuchaj go, on Cię ściemnia”), mówiąc mu – “Ale o co Ci chodzi?! My tylko rozmawiamy”. Dodatkowo została jeszcze godzinę dłużej w pracy, rozmawiając ze mną i innym PUA, któremu pokazałem godzinny przekrój przez swój styl prowadzenia rozmowy z kobietą.
Kilka miesięcy później spotkałem ją w ogromnym klubie z kilkoma salami. Pracuje tam jako tancerka rozkręcająca imprezę (taka co tańczy na rurce na barze lub innych bardzo widocznych miejscach klubu). Solarium, tipsy, ostry makijaż, skąpe ubranie. Szokująco odmienny wizerunek skromnej 20-letniej studentki. Zamieniliśmy kilka zdań, zwykłe small talking, tak jak myślałem była w pracy.
Kontrast. Gdybym ją zaobaczył wcześniej jako tancerkę, nie przypuszczałbym, że tyle rzeczy może w nią wejść. Mam na myśli techniki PUA, świntuszku ;)

Przestań robić sobie mentalne kuku, uzależniając swoje podejście od wyglądu kobiety.

“Ona to typ takiej tapeciary, co pewnie ma faceta-koksa”, albo “Ona to wygląda na słodką idiotkę”, “To pewie jakaś sztywna urzędniczka” – znasz takie teksty, możliwe, że sam sobie odtwarzałeś je w głowie. Myśląc w ten sposób sam odcinasz sobie jaja. Nawet jeśli nie fizycznie to mentalnie. Wystarczająco skutecznie, aby ich nie użyć.

Prześpij się z nią jak najszybciej

Wychodzę z założenia, że jeśli chcesz stworzyć związek z kobietą, to musisz się z nią jak najszybciej przespać. Zdecydowanie, a zarazem taktowanie prowadź interakcję z kobietą prosto do sypialni.

Koniec kłamstw o próbie czasu, cnocie czystości, rozdawaniu cukierków jeden po drugim.

Zastanów się, czy chcesz tracić czas na związek z kobietą, z którą nie sypiasz? Możesz mi powiedzieć, że związek to nie tylko seks, ale ile wytrzymasz z kobietą, z którą łączyć Cię będzie jedynie wspólnota dusz? Gdybyś miał do wyboru kobietę, o której wiesz tylko, że jest fantastyczna w łóżka i drugą, która nie jest. To, którą wybierzesz?

Podczas seksu wychodzą, moim zdaniem, trzy podstawowe rzeczy:
- dopasowanie pod względem upodobań i temperamentu;
- wzajemne traktowanie się w łóżku;
- podejście partnerki do kwestii antykoncepcji.

Jeśli nie będziesz tego wiedział, to skrzywdzisz kobietę i siebie.

Dopasowanie

Może kobieta ma diametralnie inne libido lub preferencje seksualne? Może ma fioła na punkcie BDSM albo uprawia seks tylko przez otwór w prześcieradle? Owszem, nad pewnym rzeczami można popracować, przedyskutować wzajemnie, ale co zrobisz gdy np. ona ma potężne libido, a Tobie się często nie chce? Nie dostaniesz erekcji dzięki magicznemu zaklęciu (chyba że znasz takie daj szybko znać). Będziesz brał viagrę? Albo odwrotnie. Dla niej seks mógłby nie istnieć. To jest dopiero katastrofa.Jesteś w stanie wyobrazić sobie związek dwoja zdrowych i podobających się sobie ludzi bez seksu? No fuckin’ way!!!

Nie ma dobrych ani złych preferencji. Lubisz przebierać się za Batmana – OK. Wystarczy, że znajdziesz sobie kobietę o podobnych upodobaniach i razem będziecie eksplorować Wasze fantazje.

Wzajemne traktowanie się w łóżku

Jak podchodzicie do kwestii zaspokojenia w łóżku drugiej strony? Warto wiedzieć, czy kobieta traktuje Cię dobrze w łóżku, czy może jesteś dla niej tylko naroślą wokół penisa. To działa też w drugą stronę. Kobiety również lubią wiedzieć, że masz świadomość ich istnienia jako całości zamiast tylko patrzeć, gdzie tu coś wepchnąć.

Podejście partnerki do kwestii antykoncepcji

Tu bardzo wyraźnie widać, jakie kobieta ma przekonania w tej istostnej kwestii. Jeśli kobieta mówi Ci, że się nie zabezpiecza, ale Ty spokojnie możesz sobie w ostatniej chwili z niej wyskoczyć, to zerwij z nią kontakt. Ewentualnie możesz ją oświecić w tej kwestii; niech następny facet ma już lepiej. Stosunek przerywany jest chyba najgłupszą formą antykoncepcji. Zaraz po nim jest kalendarzyk małżeński (metoda podobno skuteczna po wielu miesiącach obserwacji i badań, ale wystarczy np. większy stres w życiu kobiety, a cykl zostaje zachwiany i zaczynamy liczenie od nowa. Masz na to czas?).

Jeśli jesteś kobietą i czytasz ten tekst, to nigdy nie daj się nabrać na tanie sztuczki w stylu – ja zawsze wyskakuję na czas, seks z prezerwatywą to jak lizanie lizaka przez papierek, czy inne bzdury.
Gdyt kobieta zabezpiecza się przed ciążą, stosując środki hormonalne, to nadal możesz zadbać lepiej o Wasze bezpieczeństwo, zakładając prezerwatywę.

Uwaga! Prezerwatywa nie chroni w 100% przed ciążą i chorobami przenoszonymi drogą płciową. Jednak lepiej ją mieć, niż nie mieć.

Ostateczny wybór w kwestii antykoncepcji pozostawiam Tobie i Twojej partnerce. Moje zdanie znasz.

Seks pozbawia ludzi niezdrowego ciśnienia. Po seksie w końcu można porozmawiać ze sobą jak ludzie, bo już nie ma czekania na moment, kiedy pierwszy raz traficie do łóżka. Uwielbiam rozmowy po seksie. Dwoje (lub ile tam chcesz) ludzi totalnie zrelaksowanych leży sobie obok siebie i jakby z automatu wchodzi na ciekawe tematy konwersacji.

Podchodzę do zasady 3 spotkań (jeśli nie będzie seksu w przeciągu 3 pierwszych spotkań to kończy się znajomość) stosunkowo liberalnie. Ważne, aby nie dać się wziąć na przeczekanie. Jeśli czuję, że kobieta próbuje to zrobić, wówczas mocniej eskaluję (stosując jednocześnie zasadę 2 kroki do przodu, 1 do tyłu). Gdy ona przez długi czas (co znaczy długi czas – to już Ty decydujesz) ewidentnie staje okoniem, bo TAK, to wtedy musisz sam sobie odpowiedzieć pytanie – Czy warto pchać sprawę do końca z tą samą kobietą? Wraz z praktyką łatwiej Ci będzie poznać, kiedy opór kobiety to przyczyna zdrowotna (ciało i duch), osobista (kobieta potrzebuje czuć więcej komfortu przy Tobie), a kiedy kobieta ewidentnie takim odwlekaniem chce coś uzyskać (korzyść materialną lub wciągnąć Cię w swoją ramę, betaizować, potocznie: “wepchnąć pod pantofel”). Tak rodzi się frustracja. Tracisz kontrolę nad sobą, nad interakcją z kobietą, wzmacniasz mięśnie przedramienia, łudząc się wizją jazdy porshe, gdy ktoś pokazuje Ci felgę. Potem ludzie piszą na forum – ona nie chce ze mną spać, x lat w związku bez seksu.

Kobieta zważa na to, jak będziesz ją postrzegał (w efekcie – jak ona przez Twoją reakcję zacznie postrzegać siebie), czyli kwalifikuje się pod Ciebie (IOI – oznaka zainteresowania). A jeśli nie ma żadnych przeszkód i do seksu prowadzi Cię prosta droga, to też się ciesz, znaczy, że zrobiłeś wszystko jak należy. Tak czy inaczej wychodzisz na plus :)

Kobiety mówią różne rzeczy. W praktyce wygląda to tak, że zapytana kobieta przeważnie powie- Na seks to trzeba sobie zasłużyć lub ja nie sypiam na pierwszej randce. A co ma innego powiedzieć? Jedna „rekordzistka” powiedziała mi, że ona z chłopakiem do łóżka to pójdzie dopiero po roku (sic!) trwania związku. Zaśmiałem się nieskrępowanie głośno. Pomyślałem – Chcesz mnie zabić, to mnie zastrzel, a nie rozśmieszaj. Oboje wiemy, że gdy trafisz na faceta swoich marzeń to prześpisz się z nim tak szybko, jak to tylko będzie możliwe – pomyślałem.

Podsumowując krótko, acz treściwie: viva la życie, viva la seks. :D

Zostaw kumpli w spokoju

Dzieliłeś się swoją wiedzą odnośnie do PUA z kolegami, a oni patrzyli na Ciebie jak na wariata? Nie trafiało do nich to, co mówiłeś, lub uważali, że świetnie radzą sobie bez tego? Jeśli tak robiłeś, to prawdopodobnie wiesz, co mam na myśli.

Ten tekst jest skierowany głównie do osób świeżych w temacie dobrych relacji z kobietami na bazie technik PU. Świeżutkich jak koszula z reklamy proszku do prania.

Czas na historyjkę. Po pierwszych spektakularnych sukcesach spotkałem się ze znajomymi ze szkolnej ławki. Obaj, mimo prób pomocy z mojej strony, woleli dalej pozostać przy ograniczających ich przekonaniach. Tłumacznie, na czym polega matrix, demonstracyjne podejścia, wspólne łamanie blokad społecznych przyniosło zerowy efekt. Oni woleli dalej narzekać na swoje kontakty z kobietami.
Odpuściłem. Oni wybrali drogę AFC. Pokazałem klucz do drzwi, nawet nie chcieli na niego spojrzeć.

Z perspektywy czasu myślę, że chciałem pomóc na siłę. Miałem dobre intencje, ale pomagałem nieproszony o pomoc. Nigdy więcej. Jeśli któryś z nich przyjdzie i sam poprosi o pomoc, to pomogę. Inaczej tematu nie ma.

Gdy wejdziesz do społeczności PUA i zaczniesz osiągać pierwsze sukcesy, zostaw to dla siebie (no dobra, już taki straszny nie będę – i dla ludzi z forum jak masz coś wartościowego do przekazania). Świata nie zbawisz. Zamiast tłumaczyć innym i starać się o ich szczęście bardziej niż oni sami, skup się na swoim rozwoju. Czasem na pytania – Jak Ty to robisz? Oni usłyszą z Twoich ust – Wystarczy być sobą ;) . Spotykaj się z ludźmi, którzy będą wspierać Cię w holistycznym rozwoju. Mogą to być naturale, PUA (starannie dobieraj sobie wingów), ktokolwiek, kto uczyni Twoje życie lepszym.

Jeśli Twoi kumple śmieją się z Ciebie, blokują w rozwoju osobistym i poznawianiu pięknych kobiet, to pokaż im środkowy palec i powiedz – To od wujka Feniksa, który uczy dbać o własną …własny interes ;) . Jeśli nie możesz zmienić przejaciół – zmień przyjaciół. Kto nie pomaga, ten przeszkadza. Na świecie jest ponad 6 mld ludzi. Zawsze znajdziesz kogoś, kto sprawi, że Twoje życie będzie lepsze, a ta osoba będzie szczęśliwa z powodu Twojego towarzystwa.

Relacja z uwodzenia (Field Report) – napisz ją tak, aby inni wiedzieli z czym mają do czynienia.

Poniżej nakreśliłem co moim zdaniem jest ważne przy pisaniu Field Raporta. To pomoże Tobie uzyskać odpowiedni feedback odnośnie Twojej akcji.

1) Pisz FR na świeżo po interakcji. Po powrocie z klubu, randki itd. Gdy już go napiszesz to zostaw na jakiś czas, przeczytaj jeszcze raz. Zmodyfikuj lub uzupełnij zapis.

2) Czy znałeś wcześniej target? Jaka jest rama waszej relacji, czy jest to koleżanka z pracy, kobieta poznana na ulicy, koleżanka kuzyna, studentka dająca Ci korepetycje z matematyki itp.

3) Jaki byłe cel Twojego podejścia?

4) Dynamika setu – jakie towarzystwo, kto jest psem pociągowym (kto przewodzi grupie, np. decyduje o zmianie klubu, ma największy posłuch w grupie itp.), kto był potencjalnym i realnym blockerem.

5) Środowisko interakcji – klub, ulica, szkoła itp.

6) Kluczowe momenty interakcji

7) KINO – jak przeprowadziłeś eskalację dotyku i czy w ogóle dotknąłeś kobietę?

8 ) Jak najwierniej cytuj rozmowę, uwzględniając emocje z nią związane.

9) Jak z Twoim poczuciem, czasu, jak przebiegała rozmowa.

10) Czy płaciłeś za kobietę?

11) Logistyka. Czy coś ograniczało Ciebie lubi kobietę? Jak sobie z tym poradziłeś?

12) Izolacja do innego miejsca w klubie, lub innego miejsca poza klubem, na mieście itp.

13) Co Ci pomogło, a co przeszkodziło?

14) Czy zdarzyło się coś co Cie zaskoczyło? Jak sobie z tym poradziłeś?

15) Jakie techniki stosowałeś. Napisz co dokładnie zrobiłeś. “Byłem C&F”, “Rzuciłem NEGa”, “Trafiłem na SHIT TEST”. Takie stwierdzenia to za mało jeśli oczekujesz miarodajnej oceny. Jeśli zastosowałeś NEG to napisz jaki to był NEG.

16) Czy nauczyłeś się czegoś nowego?

17) Co udoskonaliłeś?

18) Co jeszcze musisz poprawić?

19) Co wartościowego wyniosłeś z interakcji?

20) Na jakim etapie interakcji się zatrzymałeś? Domknięcie – NC (numer telefonu), KC (pocałunek), MC (ustawienie się na następne spotkanie), FC (seks), kwalifikacja, attraction, comfort.

21) Co zrobiłeś, aby interakcja z kobietą była dla Ciebie i jej wspaniałym wspomnieniem?

22) Czy stosowałeś zasadę win – win?

23) Jak się czułeś podczas tej interakcji? Czy czułeś się komfortowo. Jeśli nie to co zrobiłeś aby to zmienić, np. zmiana BL (mowy ciała)
24) Jaka idea przyświecała Twojej interakcji?

25) Czy uzyskałeś feedback od kobiety? Często warto zapytać kobietę wprost co jej się podobało, a co nie. Feedback szybko, na miejscu i za darmo.

26) Zadawaj pytania. Określ w jakiej kwestii oczekujesz informacji zwrotnej.

27) Jeśli wrzucasz swój FR na forum to pamiętaj, że nikt nie jest wszechwiedzący. Im więcej umieścisz zmiennych tym łatwiej będzie innym ustosunkować się do Twojego FR.