Rozmiar klubu ma mniejsze znaczenie, niż myślisz

„coś się poszło nie tak, bo klub za mały, wszyscy widzieli, że jestem podrywaczem”

Brzmi znajomo?
Jak słyszę takie coś to mi się przypomina tekst – O Boże, oni się wszyscy dowiedzą, że będę dziś uprawiał seks

Za dużo myślenia co pomyślą inni. Ludzie przeważnie myślą o sobie.
Co znaczy mały klubik, co ludzie w klubie zrobią? Komitet „anty pua”? Zaczną zbierać podpisy??
To jak jedziesz windą, jesteś Ty, HB i dwie obce osoby to nie zagadasz
winda – to jest dopiero mała powierzchnia
Jak tak dalej pójdzie to ludzie zaczną na sarge chodzić z metrówką
Już widzę jak wchodzi pua – ok ten klub ma powierzchnię 250 m2 wiec zrobię 4 sety. Szkoda, bo jest dosyć dużo ludzie i można zrobić 5 setów, ale norma to norma muszę się trzymać, bo społeczeństwo uzna mnie za podrywacza i zatrzyma

uuuu matrix uuuu co oni sobie pomyślą? zatrzymają mnie trzymając za siurka ojoj jestem pua, rucham częściej niż inni jak z tym żyć?!

a kogo to k…a obchodzi

Esencją bycia pua jest to, aby łamać własne ograniczenia….

Mały klub zaj….cie, szybciej zbuduję social proof a jak nie…no to c…j z tym…najwyżej zmienię klub i dopracuję strategię na najbliższy czas

Czym kończy się gadanie zamiast działania

Witam, pierwszy post, ale tematem zajmuje sie od kilku tygodni przerobiłem teorie i zacząłem praktykę. Poznałem w sieci jedną hb7 wymieniliśmy się numerami gg, a potem umówiliśmy.

Były już dwa spotkania wczoraj trzecie. Na poprzednich dwóch poznawaliśmy, śmialiśmy ogólnie wiem ze podobamy się sobie (tzn ze ja jej) . Jest bardzo wygadana szczera, dużo się śmieję ma 19 lat (ja 21). Gadaliśmy tez mnóstwo o seksie, mogłem sprawić wrażenie u niej ze jestem kolesiem który właśnie ma łatwy kontakt z kobietami, łatwo je poznaje, bzyka i rzuca. Ona jednak tez wyglądała na osobę które lubi seks, czerpie z niego przyjemność. Powiedziała nawet ze jakbym zaprosił ją na kawę do domu to mogłaby się nie powstrzymać. Jednak błąd jaki popełniałem podczas tych spotkań to zero KINA. :(

No i przyszło spotkanie 3. Ogólnie zepsułem sam początek bo się spóźniłem 15 minut. Była przed okresem (powiedziała mi to) , wcześniej gadała ze swoimi kumpelkami o tym jaki im jest dobrze z ich fagasami. Po prostu była lekko zdenerwowana. Chciałem ja objąć nie pozwoliła (podobno nie lubi tego), chciałem być blisko niej, dotknąć nie chciała za bardzo. unikała mojego dotyku. W końcu zapytała :

- Czego oczekujesz od mnie??

- Nie mogę ci tego powiedzieć bo nie wiem jeszcze.

- nie licz za bardzo na żadne uczucia bo już tyle razy się przejechałam na chłopakach ze nie chcę

- nie mogę ci obiecać ze się z tobą ożenię, a na razie chciałbym z tobą zjeść pizze

- jeśli chcesz się ze mną spotykać tylko to mi powiedz (tu pewnie chodziło jej o seks)

no i potem mnie zatkało, zacząłem jej wyjaśniać ze ja nie jestem taki jak ona sobie o mnie pomyślała itd.

Potem było juz luźniej dała mi parę IOI (np. widziałeś to moje zdjęcie w czerwonej sukience(sexy) zanim usunęłam?? – tak – bo zależało mi żebyś właśnie to Ty je zobaczył)

Ale na końcu cały czas o tym myślałem i mnie kompletnie zatkało tylko patrzyłem się na nią jak pizda. Ona pytała się mnie co jest?

Więc na końcu jej wypaliłem, ze przez ta akcje na początku bałem się jej dzisiaj w ogóle dotknąć.

Teraz jest taka głupia sytuacja, nie wiem co na następnym spotkaniu mam robić, jakie kroki podjąć. Jestem przyzwyczajony ze max na 2 spotkaniu juz przynajmniej całowanie było, a tu już 3 i nic. Nie zależy mi tylko na dymaniu, ale tez nie chce zbyt długo na to czekać, w końcu widzieliśmy się już 3 razy… (aha no i wiem ze ona nie jest przyzwyczajona do mojego dotyku, zepsułem to)

(celowo nie podaje autora, ani forum, nie chce go pogrążać, ani dawać błędnego wrażenia o poziomie forum)

__________________________________________

- czego oczekujesz od mnie??

- Nie mogę ci tego powiedzieć bo nie wiem jeszcze.

- nie licz za bardzo na żadne uczucia bo już tyle razy się przejechałam na chłopakach ze nie chcę

- nie mogę ci obiecać ze się z tobą ożenię, a narazi chciałbym z tobą zjeść pizze

- jeśli chcesz się ze mną spotykać tylko to mi powiedz (tu pewnie chodziło jej o seks)

ASD – ona chce, tylko po prostu nie chce czuć się jak dziwka. Tłumacząc na poziomie logicznym, ze jesteś inny to zawsze idzie o kant dupy rozbić,

ja nigdy się nie tłumaczę, tylko ramuję w inną stronę – tak, zgadza się lubię kobiety i lubię też dyskrecję, myślisz, że mogę Ci zaufać? i tadammm oto ona będzie się starać o to, aby udowodnić Ci, że nie papla na prawo i lewo wszystkiego koleżankom, a Ty pokazujesz wyższą wartość

Nie chciała się przytulić? gówno prawda, one potrzebują tego bardziej niż myślą

nie chciała to freez out na zasadzie ok, no problem, rozumiem. Ona tego chce, tylko musi mieć pewność, ze Ci sperma nie odcina dopływu krwi do mózgu,

Od razu nie znaczy w ogóle ;)

Więc na końcu jej wypaliłem, ze przez ta akcje na początku bałem się jej dzisiaj w ogóle dotknąć.

i oto jej pewnie chodziło, czym różnią się przyjaciele od kochanków…przyjaciele nie eskalują

wiec ok więcej rapportu wraz z kino…jeśli nie będzie kino do zdechniesz w krainie LJBF (co to znaczy? masz w tutorialu) robiąc za emocjonalny tampon

Jeśli nie jest przygotowana do dotyku tonie przyszedłeś przez wszystkie fazy kino:

1) dotyk normalny, np. podanie ręki na przywitanie
2) dotyk w zabawie, np. żółwiki, przybijanie piątek, przytulanie na „abotoję Cię, będziesz moją młodszą siostrą”
3) dotyk osobisty, np. wracacie idąc za ręke
4) dotyk zmysłowy, np. pocałunek, pieszczoty akceptowane w miejscu publicznym
5) dotyk seksualny, np. zdecydowane pieszczoty seksualne, seks

Numer telefonu – kiedy? jak? PO CO?

Wzięcie numer telefonu to bułka z masłem. Cała zabawa zaczyna się tak naprawdę potem. Jeśli kobieta chce się wywinąć mailem lub gg (to czy to wykorzystasz zależy już od Twoich umiejętności, nie wierzę w net-game, real to real) można też wziąć, ale jednak numer to numer.
Jeśli nie daje numer telefonu, ale chce Twój to można to rozegrać na zasadzie, ok., ale jak nie zadzwonisz to spłoniesz w piekle itp. (tu polecam patent Adepta). Jestem przeciwnikiem dawania numeru telefonu, to często sposób na spławienie w myśl zasady „wezmę jego numer lub dam swój to frajer odejdzie szczęśliwy a ja mam święty spokój”. Niektóre kobiety zbierają numery telefonów od frajerów, albo robią sobie specyficzne zawody o to, która więcej zbierze numerów telefonu, tak po prostu dla podbudowania swojego ego.

Z założenia wychodzę, że w całym podrywie, im prościej tym lepiej. Tak samo jest w przypadku brania numeru telefonu. Zwykle stosuje dwa warianty:

Feniks – Zadzwonię do Ciebie

HB – ale nie masz mojego numeru…

Feniks – No właśnie…(podaje telefon, aby wpisała) (tu można to przeramować – ok., dam Ci swój numer, ale mam nadzieję, że mogę Ci zaufać i nie rozdasz tego numeru swoim koleżankom? ;) )

albo

Feniks – Znasz procedurę ;) (podaje telefon, aby wpisała)

Dobrze jest zapisać numer telefonu z jakimś zabawnym komentarzem, oczywiście obecności HB, np. Kasia Kociak, Zosia Super usta. Pozwoli Ci się to też połapać w numerach telefonów, które zdobędziesz korzystając z zawartych w tym tekście porad.

Jeśli HB jest wśród znajomych i czuć, że się trochę krępuje to albo izolujesz i bierzesz numer, albo rzucasz coś w stylu „zadzwonię i dasz mi znać, czy masz opracowany ten temat”.

Gdy będzie mieć obawy to raczej niweluje się je w konwencji żartu – będę dyszał do słuchawki 40 razy w dni parzyste, a 30 w nieparzyste.

lub directowo

HB – A po co Ci mój numer ?

Feniks – Aby umówić się na spotkanie, to chyba oczywiste :)

Bierzesz numer telefonu w wiadomym celu, więc nie ma się czego wstydzić i pociskać HB kit, że tak ładnie będzie wyglądał na wyświetlaczu Twojej nowej lanserskiej komórki. Masz być dumny z tego, że jesteś mężczyzną i prowadzisz interakcję z kobietą. W końcu w bardziej lub mniej bezpośredni sposób przyczyniasz się do przetrwania gatunku.

Kobieta musi wiedzieć, że jesteś spoko kolesiem, któremu można spokojnie dać numer bez obaw. Jej przekonanie ma wynikać z solidnej gry.

Często początkujący biorą sobie za punkt honoru wzięcie numeru telefonu. Rozpoczynają interakcję po czym

- chcą wziąć numer telefonu bez zbudowania attraction, wręcz o niego błagają (tak jakby Twój numer chciała wziąć kobieta, która Cię kompletnie nie interesuje)

lub

- zamiast po wzięciu numeru telefonu dalej prowadzić grę i doprowadzić ją do końca to biegną do swoich kumpli się pochwalić, następnie zamiast spędzić resztę wieczoru u boku dziewczyny to tasują się emocjonalnie nad tym numerem i tym jacy są zajebiści, po imprezie jeden do drugiego – mam 10 numerów jestem królem disco(po czym wracam sam z imprezy do mojego haremu, gdzie czeka na mnie kciuk, wskazujący, środkowy, serdeczny i najmniejszy)

lub

- jeśli nie mogą poprowadzić gry do końca, bo np. zmieniają klub to zamiast po wzięciu numeru telefonu dalej prowadzić interakcje np. przez 20 minut to urywają ją po 3 minutach

Numer telefonu nigdy nie może być celem samym w sobie. Najlepiej gdy prowadzi on do następnego spotkania, jest wzięty na końcu dobrej, solidnej interakcji z kobietą. Paradoksalnie wzięcie numeru po solidnej grze, gdy już wszedłeś w sferę seksualną może sprawić, że dziewczyna nie poczuje się wykorzystana, bo wymieniliście się numerami telefonu i dalej kontynuujesz znajomość. Im później weźmiesz numer telefonu tym lepiej. Po co brać numer telefonu po 10 minutach interakcji w klubie, jeśli można świetnie się bawić z kobietą w klubie przez następne 3h i wziąć numer dopiero gdy ona rano wyjdzie z Twojej sypialni, właśnie po to, aby umówić się na następne spotkanie?

Teraz już wiesz dlaczego polecam wzięcie numeru telefonu na końcu interakcji? Jeszcze nie?

To pomyśl, że łatwiej jest wziąć numer, który będzie przydatny i prawdziwy po solidnej grze, niż próbować go wyrwać w ciągu pierwszych kilku minut i usłyszeć jakąś cienką wymówkę w stylu – nie daje numeru nieznajomym, albo co jeśli mój chłopak zobaczy? (jak chłopak sprawdza swojej dziewczynie telefon to już jest poniżej krytyki, to nie jest w dobrym tonie, ja tego nie robię i egzekwuję to zdecydowanie)

Numer bez następnego spotkania jest gówno wart. Numer telefonu się do Ciebie w nocy nie przytuli.

Ja nie biorę numeru jeśli nie chce się spotkać. Po co mi on? Aby ładnie wyglądał w telefonie?

Kilka razy zdarzyło mi się spławić w ten sposób kobietę nie spełniającą moich kryteriów, jeśli widziałem masę IOI i dziwnym trafem nie chciała mnie opuścić to już wziąłem ten numer – Cześć, cześć, numer delete ;)

Flake (numer telefonu, z którego nie ma pożytku) dostaje się głównie dzięki temu, że:

1) kobieta była w innym stanie emocjonalnym gdy Cię poznała, np. w klubie miała nastrój zabawowy, a gdy następnego dnia wróciła do swoich zajęć to przestała czuć to co czuła z Tobą w klubie

2) kobieta ma wyrzuty sumienia, że np. całowała się z Tobą w klubie, a tak nie można

3) kobieta rozdawała swój numer każdemu kto popadnie w ramach loterii

4) dostałeś fałszywy numer, dosyć częsta praktyka zbywania frajerów

5) zawaliłeś grę i dostałeś numer na odczepnego

Kiedy dzwonić?

Dosyć modna jest reguła 2 – 5 dni, aby pokazać jaki jesteś zajęty i nie potrzebujący. Moim zdaniem, dzwoń kiedy uważasz za słuszne. Czekanie kilka dni na to, aby zadzwonić to już tani i oklepany chwyt znany przez kobiety. Jeśli wasza interakcja była świetnym przeżyciem dla Was obojga, to nie pajacuj czekając 2 dni na telefon, na który ona też czeka. Dzwoń jak najszybciej, jeśli dobrze grałeś to ona będzie cała w skowronkach, gdy do niej zadzwonisz.

Jak dzwonić?

Jeśli ona nie ma Twojego numeru to czasem warto puścić sms. Są kobiety, które nie odbierają numerów od nie znajomych, zw<!–[if supportFields]> LISTNUM <![endif]–>6)<!–[if supportFields]><![endif]–>. A następnie zadzwonić, prosto bez wydziwiania

np. Cześć! Feniks z tej strony! Tak, ten bezczelny i wygadany (nawiązanie do wieczoru, wątku rozmowy) myślę, że warto będzie kontynuować znajomość z Tobą, wychodzę ze znajomymi do klubu dziś wieczorem, chodźmy świętować, to jak 20. czy 21. No tylko zrób się na bóstwo ;)

Postaw na naturalność. Wszelkie ciśnienie w głosie, parcie na efekt słychać przez telefon. Nie oczekuj niczego, spodziewaj się wszystkiego.

Uwaga! Raz usłyszałem tekst w stylu – nie mam telefonu komórkowego, albo nie pamiętam numeru – nie wierzcie w ten bull shit, obecnie pokrycie rynku telefonii komórkowej w Polsce wynosi 100% czyli każdy ma komórkę, nawet kilka. Teraz dla wielu ludzi telefon to jak aparat tlenowy dla nurka pod wodą, nie da się bez niego życia. Jeśli HB mówi, że nie pamięta numeru telefonu to zwyczajnie kłamie.

Kiedy mówić „kocham Cię”?

Na forum o PU trafiłem na post

Zastanawia mnie jak wy reagujecie w sytuacji, kiedy mówicie dziewczynie „Kocham Cię”, a ona odpowiada, że nic z Tego nie będzie. Na pewno części z Was przydarzyło się coś takiego. Olewacie ją ? Próbujecie udowodnić i pokazać co traci ? A może używacie jakiegoś oklepanego tekstu ?

(celowo nie podaje autora, ani forum, nie chce go pogrążać, ani dawać błędnego wrażenia o poziomie forum)

Mam dla Ciebie dobrą i złą wiadomość:

- zła – może i jesteś fajnym gościem, może nawet jej się podobałeś, ale rozpruwając się za szybko z „kocham Cię” pokazałeś, że jesteś kolejnym frajerem, który dostaje szajby na punkcie pierwszej lepszej HB, która się nim zainteresowała. Pewnie wylądowałeś w worze „przyjaciel” z ładnie przewiązaną wstążką „Ostatnie pożegnanie”.

- dobra – dostałeś bardzo dobrą lekcję na przyszłość

Słowa „Kocham Cię” są OGROMNIE WAŻNE i za tym idzie bardzo duże zobowiązanie i potwierdzenie głębokości relacji. Jeśli Ty rzucasz to tak od sobie, a potem pytasz się na forum czy ją olać, udowodnić co traci, czy użyć oklepanego tekstu to świadczy to tylko o Twoim poziomie rozwoju emocjonalnego.

Jeśli usłyszałeś po „Kocham Cię”, że nic z tego nie będzie. To znaczy tylko jedno, zawaliłeś na całej linii. Zauważ, że ona nawet nie chciała być miła, mówiąc jakiś szajs w stylu, że docenia, ale ma chłopaka lub jutro wyjeżdża masować ogony bobrom w kanadyjskich lasach.

Nigdy nie próbuj zarzucać na kobietę obręczy mówiąc „Kocham Cię”. To nigdy nie jest klucz do jej wrót rozkoszy, ani sposób na załatwienie sprawy – w myśl zasady powiem jej, że ją kocham to ona potem będzie jadła mi z ręki. Gówno prawda!

A mówienie „Kocham Cię” jeśli nie było seksu też jest moim zdaniem pomyłka, bo często wygląda to tak jakbyś tymi słowa chciał go wymusić, tzw. dowód miłości.

Chęć tego musi wypłynąć z Ciebie, a nie z sytuacji, bo tak wypada, bo ona powiedziała pierwsza, albo w horoskopie pisali. To musi być Twoja szczera chęć obdarzenia uczuciem kobietę, bez oczekiwania czegokolwiek w zamian. Tylko wtedy to działa najlepiej. Czy PUA może się zakochać i powiedzieć „kocham Cię”? Jasne, tylko z głową.

Po kilku komentarz uzupełniam – Mów kobiecie „kocham Cię” kiedy jest to prawda.

Atrakcyjna osobowość wg Sinn’a

1) umiej się bawić

2) bądź zabawny

3) umiej sprawić, aby grupa ludzi uwierzyła w Ciebie

4) sprawiaj aby inni czuli się dobrze sami ze sobą

5) bądź silny

6) decyduj

7) pomagaj ludziom pomagać sobie; pomagaj innym w osiąganiu ich celów itp

8 ) nauczaj ludzi

9) umiej sprawić, aby inni czuli się przy Tobie bezpieczni i chronieni

10) pokazuj ludziom inną stronę świata i ich samych

11) pobudzaj do myślenia

12) ucz ludzi widzieć dobro w każdym człowieku i w każdej rzeczy, sytuacji itp.

13) pokazuj kobietom to co jest niesamowite w Twoim świecie

14) zaakceptuj to kim jesteś i pozwól zrobić to innym

15) miej pasję

Gdy matka spotyka Twoją kobietę

Gdy już spotykasz się z Anią, Zosią, Zbysią, Czesią to pewnie nadejdzie dzień, gdy zabierzesz ja na chatę. Nie mówię to o ONS. Częstym ograniczeniem logistycznym może być obecność rodziców, zwłaszcza matki. Ojcowie przeważnie zacierają ręce („Moja krew!” ) gdy widzą kolejne panienki.

Przed pierwszym spotkanie dowiedz się jak najwięcej o swojej HB, np. jak ma na imię, co robi itp itd i powiedz to matce przedstawiając to wszystko w samych superlatywach. MATKA MUSI WIEDZIEC JAK MA DZIEWCZYNA NA IMIE.ONE SA NA TO BARDZO WYCZULONE. Pewnie się trafi ktoś kto powie – a p…..l to jesteś alpha. Kogo obchodzi co myśli Twoja matka? Racja, ale lepiej niech matka robi Wam kanapki i zanim przyniesie herbatkę to czeka na pozwolenie wejścia do pokoju, niż przeszkadza.
HB mówisz istotne informacje, zwłaszcza to czym może połechtać ego mamuśki, gdy dochodzi do spotkania to przedstawiasz HB: Mamo to jest…. Nigdy na odwrót, najpierw przedstawiasz ją matce, już masz okazany szacunek matce, a ona widzi, że dobrze traktujesz matkę, czyli to przenosi się na dziewczynę, żonę, etc

Zostawiasz ich na 2, 3 minuty, aby mogły sobie pogadać. Jeśli masz rodzeństwo to tez powiedz mu coś o HB, aby wiedziało co powiedzieć, ja o tym zapomniałem i moja nastoletnia siostra wywaliła do studentki 4 roku – do którego ogólniaka chodzisz?

No i traktuj rodzeństwo z szacunkiem, nawet gdy się focha, bo jak tu będziesz słodki dla mamusi, a dla siostry nie (w…..alaj z pokoju), to będzie gorzej niż byś był c….m od początku.

Już po spotkaniu, mówisz przy następnej okazji, że Twoja mama ją polubiła, ma o niej dobre zdanie itp. podobnie matce, że HB ją polubiła

Odpowiedz na dwa główne kontrargumenty jakie mogę paść
1) ale ona mnie w ogóle nie zna, rozmawialiśmy 2 minuty – Ale ona ma bardzo dobra intuicję do ludzi i wystarczy jej chwila rozmowy, aby ocenić czy ktoś jest dobrym człowiekiem

2) a mnie to nie obchodzi co ona sobie o mnie pomyślała – to bardzo nieładnie, dziewczyna/matka/ chciała być miła, Ciebie może to nie obchodzić. W porządku. Tylko chyba lepiej, abyś mogła przychodzić do mnie/aby ona mogła czuć się kiedy przychodzi do mnie / w pełni zrelaksowana.

Jak tu się wyplątać i zaprzeczyć czemuś takiemu i tak o to, przy następnym spotkaniu obie są dla siebie bardzo mile

Myślę, że to dobry patent przy budowaniu komfortu podczas zabierania HB do domu, bo gdy już widzicie się kolejny raz i ona nie zna Twoich rodziców to może się robić kwas. Patent bardziej pod kątem LTR

Przypnij sobie etykietkę zwycięzcy

„Przypnij sobie etykietkę zwycięzcy. Kilka lat temu otrzymałem specjalną tablicę rejestracyjną z napisem „Zwycięzca”. Nie miałem wtedy pojęcia, jak bardzo wpłynie to na moje życie. Przekonałem się, że z taką etykietką na samochodzie nie możesz robić tego, co być może miałeś do tej pory w zwyczaju. Nie możesz zajeżdżać ludziom drogi ruszając nagle z pobocza. A dlaczego nie? Czy „Zwycięzca” zrobiłby coś takiego. Nie, tylko nieudacznik mógłby coś takiego zrobić. ….Czy „Zwycięzca” jeździ brudnym autem? Przypiąłem sobie etykietkę zwycięzcy i nagle musiałem zmienić swoje postępowanie, żeby potwierdzić co głosiła etykietka. Nabrałem w życiu więcej cech zwycięzcy, bo po prostu głosiłem wokół, że nim jestem. Nazwij się kimś, a staniesz się nim. Nazwij się zwycięzcą i zaczniesz nabierać coraz więcej cech osoby odnoszącej sukcesy. Nazwij się bankrutem, głupcem, beztalenciem, albo prowadź życie pełne takich słów, jak: nie mogę, nie zrobię, powinienem był, zrobiłbym, gdybym tylko… a przekonasz się tylko kim się staniesz. Założę się, że nie będziesz zadowolony z rezultatów.”

To fragment książki „Zamknij się, przestań narzekać i zacznij żyć” Autor: Larry Winget

Prawdziwy excuse killer, facet pisze takie rzeczy, że spadają kapcie z wrażenia

Technika dotyku „Kobieca szyja”

Technika do pokazywania na cock blocku (gdy to jest set dwójkowy),,,lub targecie . A zresztą testujcie co komu pasuje;P Gdy używasz na cock block to mów o tym do targetu, ewentualnie obu jednocześnie.
Feniks: Wiesz mam taki mały fetysz.
HB: jaki?
Feniks: Niektórzy mężczyźni lubią gdy kobieta ma ładne nogi, piersi, plecy, tyłek. Ja mam fioła na punkcie kobiecej szyi. Twoja jest idealna.
Gdybym był bardziej śmiały. To wiesz co bym teraz zrobił?

(oczywiście ona to czuje, że Ty nie jesteś nieśmiały, a wręcz przeciwnie)
HB – Co?
Feniks: Odsunąłbym palcem Twój podbródek… ( ROBISZ TAK GDY TO MÓWISZ) i językiem pieścił Twoją szyję z góry na dół. (gdy mam 2set to przesuwam po szyi cockblocka, a gdy target to po szyi targetu, rzecz jasna)

Uwagi:
- dobre do budowania attraction i fazie seduction
- od razu widzisz IOI, lub nie
- jeśli jesteś bardziej odważny możesz przeskoczyć do pocałunku w szyje
- jeśli widzisz podniecenie u targetu – przystąp do izolacji i atakuj!!! ;)
- jeśli to jest naturalne dla Ciebie, będzie też naturalne dla kobiety
- MUSISZ MIEĆ SEKSUALNY STAN, który na nią przejdzie; spojrzenie przez oczy do majtek, głos, puazy, budowanie napięcia. Ona musi to poczuć!!!!

Czy się odsunie, gdy będziesz chciał dotknąć jej szyi?
Tak. Gdy pomyślisz, że się odsunie :) . Gdy nie zastanawiałem się nad tym, czy ona sie odsunie, czy nie i po prostu to robiłem..a jesli sie odsunie to traktujesz to jak gdyby nigdy nic

Na co się gapisz?! – Shit test

HB: Na co się gapisz ?! :

- myślałem, że chodziliśmy razem do podstawówki i nie jestem pewien, jesteś podobna do mojej bardzo dobrej znajomej, Gosi-Srosi. Czy coś w tym złego, że chciałem być pewien, że to ona, bo zwykle nie zaczepiam nieznajomych dziewczyn?

- bo….rozmazałaś się (to do lasek z tapetą…ten tekst boli i jest MEGA skuteczny; nawet jak Ci laska powie, że się nie rozmazała i będzie szła w zaparte to gdy odejdziesz na 99% poleci do lusterka)

- tylko ludzie, którzy są pewni siebie i mają uczciwe zamiary mogą patrzeć innym w oczy, ale Ty chyba taka nie jesteś skoro Ci to przeszkadza…trudno….(i w tym momencie wpierdalasz ją w ramę, z której K******KO ciężko jest się wycofać, teraz to ona ma problem, bo nie może znieść tego, że patrzysz jej w oczy ;) )

- daj spokój…słodka jesteś…działało wcześniej :?: lepiej się pochwal ilu już frajerów spłoszyło się po tym tekście, pewnie odhaczasz ich w swoim różowym pamiętniczku :razz:

- bo jesteś piękna (sukces zależy od kontekstu , BL, ogólnie trzeba to powiedzieć z jajem)

- jeśli się na mnie patrzysz, to możesz też ze mną porozmawiać

Jak złapać za rękę?

Feniks - pokaż łapkę
HB – Co….?
Feniks – No wystaw przed siebie i wyprostuj palce to Ci coś pokaże
HB wystawia, wtedy przykładam dłoń do jej dłoń, mam dosyć długie palce i ciężko jest znaleść HB z takimi długimi palcami jak moje…przykładamy….ona widzi, ze moje palce są takie długie
HB - wow….
Przekręcam lekko dłoń i zaplatam palce między palcami HB, jednocześnie rozmawiając, jeśli zaciska palce to jedziesz dalej z tematem
Jeśli nie zaplata to uśmiecham się i drugą dłonią zaginam jej palce po kolei, mówiąc jak do małego dziecka – Jeden paluszek, drugi paluszek….piąty paluszek. Milusio!
Jeszcze nie zdarzyło mi się, żeby mi laska łapę wyrwała. Technika do zastosowania w fazie budowania rapportu
Gdy laska zaczyna się peszyć, lub daje kolejne IOI (zaciska palce, przytrzymuje moją dłoń, mogę nią swobodnie operować, jej dłoń jest zrelaksowana) to biorę drugą dłoń, zaplatam palce między jej palcami. Gdy zaplecie pierwszą to druga jest czystą formalnością. Oczywiście cały czas jedziesz z materiałem budującym rapport (zresztą sama forma dotyku w tym przypadku jest bardzo rapportowa moim zdaniem) i też musisz trochę poruszać jej rękoma, gdy trzymacie się za ręce. Można ją obrócić tak jak w tańcu, przyciągnąć do siebie i wypuścić…push and pull

Uwaga! Twoje dłonie gdy ją trzymasz muszą też być rozluźnione, najlepiej gdy ona większą siłę przykłada do uścisku waszych dłoni.